Ponoć czytanie to najwspanialsza rzecz jaką można wykonywać w celu uspokojenia własnej duszy
Strona głowna

Lektury alfabetycznie:
A(11)
B(18)
C(19)
D(47)
E(6)
F(4)
G(6)
H(9)
I(7)
J(14)
K(28)
L(15)
Ł(2)
M(34)
N(12)
O(21)
P(66)
R(11)
S(24)
Ś(14)
T(10)
U(7)
W(38)
Z(27)
Ź(1)
Ż(7)

Tytuł: Księga dżungli
Autor: Rudyard Kipling

kawalerów w samej Nowostocznej było około trzechset tysięcy sztuk. Właśnie zakończył Łowca Morski zwycięsko sprawę z czterdziestym piątym przeciwnikiem w tym sezonie, kiedy nagle wynurzyła się z fal łagodna małżonka jego, zwana Foczychą, o tkliwym spojrzeniu. Bez słowa chwycił ją zębami za kark, cisnął jak worek na zdobyte miejsce i dopiero dokonawszy tej instalacji, warknął: — Znowuś się musiała spóźnić! Ha… gdzieżeś się to włóczyła? Gadaj! Łowca Morski z zasady nie jadał nic podczas trzech miesięcy, spędzanych na wybrzeżu, a przeto humor jego bywał często nie najlepszy. Foczycha nie myślała się tedy wdawać w spory, ale przeciwnie rzekła uprzejmie, oglądając się wkoło: — Jaki żeś dobry! Zdobyłeś, widzę, to samo miejsce, co zeszłego roku! — Oczywiście, żem zdobył! — zawołał dumnie — Spójrz na mnie! Był straszliwie pokaleczony, a z ran sączyła się krew. Zwłaszcza jedno oko niemal wypłynęło na wierzch a skóra na bokach zwisała w strzępach. — Ach, ci mężczyźni! — zawołała Foczycha, poruszając z wdziękiem tylną płetwę — Wszak można by się podzielić miejscami spokojnie i zgodnie. Wyglądasz zupełnie, jakbyś stoczył bój z wielkim mordercą, potwalem. — Od połowy maja ustawicznie walczę. Niesłychane panuje tego roku przepełnienie na wybrzeżu, a jeszcze widziałem z jakichś co najmniej sto fok z Lukanonu, rozbijających się o pomieszczenie. Nie pojmuję, doprawdy, po co pchają się tutaj, mogąc siedzieć spokojnie w domu? — Przychodziło mi nieraz do głowy — odrzekła małżonka — że dużo milej byłoby nam na Wydrzej wyspie niż tutaj, w takiej ciżbie! — Cóż za myśl? — zaoponował — Tam udają się same tylko „gołowąsy”. Mogłoby paść na nas podejrzenie, że obawiamy się walki… Nie, nie, trzeba koniecznie trzymać się na właściwej wyżynie! Łowca Morski, powiedziawszy to, wtulił z dumą głowę w szerokie barki i wydawało się przez kilka minut, że śpi. Ale jedno oko miał otwarte, bowiem chciał być każdej chwili gotowy, gdyby zaszła potrzeba walki. Teraz wszystkie foki miały już swe małżonki przy sobie i wrzaski wzrosły do tego stopnia, że słychać je było w promieniu kilkunastu kilometrów, przy największej nawet burzy. Można by bez przesady liczbę fok przyjąć na milion. Samce, samice, „gołowąsy” biły się wszystkie razem, przewracały, wydawały ryki, parskały, goniły się, skakały w morze i znowu wyłaziły na ląd. Pokryły każdą piędź ziemi wokół, tak że prócz nich i morza nic więcej widać nie było. W miejscowości tej panuje wieczysta, gęsta mgła, przysłaniała tedy szarzyzną ruchliwy obraz, a w rzadkich tylko chwilach, gdy rozbłyskało słońce, jawiły się barwy świetne, wabiące oko. Podczas największego rozgwaru wydała pani Foczycha na świat synka, nazwanego Kotikiem. Miał on taki sam jak inni malcy kształt głowy, tenże grzbiet, tak samo bladoniebieskie, mdłe oczy, ale sierść jego kolorem swym zwróciła uwagę matki. — Łowco Morski! — zawołała, przyjrzawszy się starannie noworodkowi — Syn nasz będzie biały! — Do stu tysięcy fur zgniłych porostów i pustych małżowin! — ryknął mąż — Jak świat światem, nie było jeszcze białej foki! — Bardzo mi przykro — zauważyła matka — ale właśnie cud ten nastąpił i nie ma rady! Powiedziawszy to, zaśpiewała nowo narodzonemu prastarą melodię, nuconą wszystkim młodym foczętom od początku świata. Przed sześciu tygodniami nie

Czytaj dalej: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 |


Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych

dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych

sprawozdawczość finansowa ngo

podatki w ngo

koszty działalności ngo

rozliczanie projektów unijnych

vat w ngo

prowadzenie ksiąg w ngo

obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych

ngo do kontroli

kpir w ngo

fundusze w ngo

dokumentacja w ngo

wynagrodzenia w ngo

audyt w ngo


Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek.
Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt.
Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych.


Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki!

W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów:
Casimir Delavigne, Anatol France, Zygmunt Gloger, Józef Czechowicz, Eurypides, Bolesław Prus, Stefan Grabiński, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, E. T. A. Hoffmann, Alfred Jarry, Guillaume Apollinaire, René Descartes, Pedro Calderón de la Barca, nieznany, Aleksander Fredro, Maria Dąbrowska, Frances Hodgson Burnett, Wincenty Korab-Brzozowski, Fryderyk Hölderlin, Rudolf G. Binding, Charles Baudelaire, Hans Christian Andersen, Michaił Bułhakow, Aleksander Dumas, Marceline Desbordes-Valmore, Daniel Defoe, Stanisław Brzozowski, Maria Konopnicka, Deotyma, Max Elskamp, Anatole France, Charles Cros, Aloysius Bertrand, George Gordon Byron, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, Max Dauthendey, Fagus, Karl Gjellerup, Stefan George, Władysław Anczyc, Andrzej Frycz Modrzewski, Honore de Balzac, Alojzy Feliński, Jacob i Wilhelm Grimm, Michał Bałucki, Julius Hart, Björnstjerne Björnson, Antoni Czechow, Jean-Marc Bernard, Joachim Gasquet, Théodore de Banville, Homer, Gustave Kahn, Anatole le Braz, Joseph Conrad, Marija Konopnicka, Fryderyk Hebbel, Tadeusz Boy-Żeleński, Alter Kacyzne, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Adam Asnyk, Franciszek Karpiński, Tristan Derème, Dōgen Kigen, Henry Bataille, Antonina Domańska, Léon Deubel, Wiktoras Gomulickis, James Oliver Curwood, Charles Guérin, Anton Czechow, Francis Jammes, Stanisław Korab-Brzozowski, Jan Kasprowicz, , Charles Baudlaire, Seweryn Goszczyński, Rudyard Kipling, Klemensas Junoša, Theodor Däubler, Hugo von Hofmannsthal, Miguel de Cervantes Saavedra, Louis Gallet, Wiktor Gomulicki, Aleksander Brückner, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Louis le Cardonnel, Johann Wolfgang von Goethe, Denis Diderot, Konstanty Gaszyński, brak, Maria De La Fayette,
Spis autorów:

-
- Adam Asnyk
- Aleksander Brückner
- Aleksander Dumas
- Aleksander Fredro
- Alfred Jarry
- Alojzy Feliński
- Aloysius Bertrand
- Alter Kacyzne
- Anatol France
- Anatole France
- Anatole le Braz
- Andrzej Frycz Modrzewski
- Anton Czechow
- Antoni Czechow
- Antonina Domańska
- Björnstjerne Björnson
- Bolesław Prus
- brak
- Casimir Delavigne
- Charles Baudelaire
- Charles Baudlaire
- Charles Cros
- Charles Guérin
- Dōgen Kigen
- Daniel Defoe
- Denis Diderot
- Deotyma
- E. T. A. Hoffmann
- Eurypides
- Fagus
- Frances Hodgson Burnett
- Francis Jammes
- Franciszek Karpiński
- Fryderyk Hebbel
- Fryderyk Hölderlin
- George Gordon Byron
- Guillaume Apollinaire
- Gustave Kahn
- Hans Christian Andersen
- Henry Bataille
- Homer
- Honore de Balzac
- Hugo von Hofmannsthal
- Jacob i Wilhelm Grimm
- James Oliver Curwood
- Jan Kasprowicz
- Jean-Marc Bernard
- Joachim Gasquet
- Johann Wolfgang von Goethe
- Joseph Conrad
- Józef Czechowicz
- Julius Hart
- Karl Gjellerup
- Klemensas Junoša
- Klementyna z Tańskich Hoffmanowa
- Konstanty Gaszyński
- Léon Deubel
- Liudvika Didžiulienė-Žmona
- Louis Gallet
- Louis le Cardonnel
- Marceline Desbordes-Valmore
- Maria Dąbrowska
- Maria De La Fayette
- Maria Konopnicka
- Marija Konopnicka
- Max Dauthendey
- Max Elskamp
- Michaił Bułhakow
- Michał Bałucki
- Miguel de Cervantes Saavedra
- nieznany
- Pedro Calderón de la Barca
- René Descartes
- Rudolf G. Binding
- Rudyard Kipling
- Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort
- Seweryn Goszczyński
- Stanisław Brzozowski
- Stanisław Korab-Brzozowski
- Stefan George
- Stefan Grabiński
- Tadeusz Boy-Żeleński
- Tadeusz Dołęga-Mostowicz
- Theodor Däubler
- Théodore de Banville
- Tristan Derème
- Wiktor Gomulicki
- Wiktoras Gomulickis
- Wincenty Korab-Brzozowski
- Władysław Anczyc
- Zygmunt Gloger


Polecamy:

Są na pewno
Z Narodzenia Pana
lato na wołyniu
Harmonia wieczorna
melancholia
Kopciuszek
Syrena
Mysikrólik i niedźwiedź
Mazur z 1831 roku
O krasnoludkach i sierotce Marysi

kostka granitowa
Przeprowadzki Kraków
Montaż i instalacja ogrodzeń
Otoczenie ogrodzenia
itever
bestrolety fanpage
itever.pl




www.mmlek.eu
© 2015 Zbiór książek.