Tytuł: Znachor Autor: Tadeusz Dołęga-Mostowicz chodzi o naszą kontrolę. Ale najbardziej dojrzały i najzupełniej samodzielny człowiek podlega zawsze jeszcze innej i to znacznie mniej wyrozumiałej kontroli. Myślę o kontroli opinii publicznej.. Leszek żachnął się. — Daruj, mamo, ale nie popełniłem żadnej zbrodni! — Nikt ci zbrodni nie zarzuca. — Więc o co chodzi? — O takt i godność — dobitnie odpowiedziała pani Czyńska. — Nie uważam, bym uchybił jednemu lub drugiemu. Pan Czyński niecierpliwie poruszył się w fotelu. — Mój Leszku — zaczął. — Musisz to sam rozumieć, że twoje stałe przebywanie, demonstracyjne przebywanie w sklepiku nie mogło nie wywołać komentarzy… — Nikomu nic do tego. Sklep… sklep jest miejscem publicznym. Każdy ma prawo wejść do sklepu. — Daruj — przerwała matka — ale podobne wykręty stoją poniżej twego poziomu. Przede wszystkim przesiadujesz tam całymi dniami, co zwraca wszystkich uwagę i wywołuje komentarze. Nie posądzisz chyba nikogo o taką naiwność, by przypuszczał, że spędzasz ten czas na studiach metod handlu sklepikarskiego. Przesiadujesz tam dla owej ekspedientki. — Możliwe. Więc cóż z tego? — Z tego wynikałoby, że uważasz jej towarzystwo za nader interesujące. — Istotnie, mamo. — I za odpowiednie dla ciebie?… Czy tak?… Odpowiednie dla pana Czyńskiego pod względem towarzyskim, intelektualnym, socjalnym? Leszek wzruszył ramionami. — To kwestia poglądu, zapatrywań… — Otóż pozwól sobie powiedzieć, że naszym zdaniem nie ma tu żadnej kwestii. A najlepszy dowód w tym, że twoje wizyty stały się tematem plotek w miasteczku. — Kpię sobie z plotek! — zawołał porywczo. — I nie tylko plotek. Owa dziewczyna została publicznie zelżona przez jednego z mniej szczęśliwych… twoich współzawodników, w następstwie czego inny… adorator tej… popularnej panienki w ulicznej bijatyce uważał za stosowne stanąć w obronie jej czci. Dzięki temu twoje… zaloty i twoja osoba nabrały w okolicy rozgłosu. Leszek szeroko otworzył oczy. — Ależ ja o niczym nie wiem! To w ogóle jest niemożliwe! Zerwał się wzburzony i zawołał: — To są ohydne plotki, w których nie ma ani jednego słowa prawdy! — Niestety, synu — odezwał się pan Czyński — mamy zupełnie pewne wiadomości. — Nie wierzę! — wybuchnął. — Powiedziałaby mi o tym! A mama nie powinna, mówiąc o dziewczynie, której nie zna, o najprzyzwoitszej dziewczynie, posługiwać się takimi… takimi… dwuznacznymi aluzjami! To… to jest wstrętne! Państwo Czyńscy zamienili szybkie spojrzenie. Byli zaskoczeni wybuchem syna, który dotychczas sam zbyt lekko wyrażał się o kobietach. — Widzę, że owa panienka bardzo cię obchodzi. — Naturalnie, że obchodzi, jeżeli z mojej przyczyny ma być narażona na podobne… podobne… Przygryzł wargi i nie dokończył. Pani Czyńska spokojnie opowiedziała wszystko to, czego dowiedziała się od gospodyni. Leszek zdołał opanować się o tyle, że nie przerwał jej ani razu. Gdy skończyła, odezwał się sucho: — I jakież konsekwencje zamierzacie z tego wyciągnąć? — Jak to konsekwencje? — zdziwił się pan Czyński. — Właśnie jedyną konsekwencją jest to, że chcieliśmy cię prosić, byś zastanowił się nad swoim postępowaniem. To wszystko. Leszek potrząsnął głową. — To nie wszystko. Możecie to uznać lub nie, lecz ja w swoim postępowaniu nie widzę nic, co by wam, mnie czy komukolwiek przynosiło ujmę. Nie mam sobie Czytaj dalej: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 154 | 155 | 156 | Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych sprawozdawczość finansowa ngo podatki w ngo koszty działalności ngo rozliczanie projektów unijnych vat w ngo prowadzenie ksiąg w ngo obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych ngo do kontroli kpir w ngo fundusze w ngo dokumentacja w ngo wynagrodzenia w ngo audyt w ngo Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek. Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt. Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych. Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki! W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów: Jan Kasprowicz, Alfred Jarry, Pedro Calderón de la Barca, Stanisław Korab-Brzozowski, Stanisław Brzozowski, Konstanty Gaszyński, Wincenty Korab-Brzozowski, Charles Cros, Anatol France, Max Dauthendey, nieznany, Deotyma, Charles Baudelaire, Maria De La Fayette, Adam Asnyk, Marija Konopnicka, E. T. A. Hoffmann, Theodor Däubler, Johann Wolfgang von Goethe, Joseph Conrad, Fagus, Julius Hart, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, George Gordon Byron, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Tristan Derème, Antoni Czechow, Anatole France, Anatole le Braz, Zygmunt Gloger, Björnstjerne Björnson, Casimir Delavigne, Rudyard Kipling, Michał Bałucki, James Oliver Curwood, Théodore de Banville, Seweryn Goszczyński, Guillaume Apollinaire, Hans Christian Andersen, Franciszek Karpiński, Aloysius Bertrand, Charles Guérin, Denis Diderot, Hugo von Hofmannsthal, Klemensas Junoša, Marceline Desbordes-Valmore, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Dōgen Kigen, brak, Fryderyk Hölderlin, Miguel de Cervantes Saavedra, Władysław Anczyc, Tadeusz Boy-Żeleński, Aleksander Dumas, Fryderyk Hebbel, Alter Kacyzne, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Honore de Balzac, Henry Bataille, Antonina Domańska, Frances Hodgson Burnett, Max Elskamp, Francis Jammes, Jean-Marc Bernard, René Descartes, Wiktor Gomulicki, Léon Deubel, Rudolf G. Binding, Anton Czechow, Daniel Defoe, Joachim Gasquet, Józef Czechowicz, Homer, Gustave Kahn, Michaił Bułhakow, Wiktoras Gomulickis, Alojzy Feliński, , Aleksander Brückner, Andrzej Frycz Modrzewski, Jacob i Wilhelm Grimm, Charles Baudlaire, Eurypides, Louis Gallet, Stefan George, Bolesław Prus, Stefan Grabiński, Maria Konopnicka, Maria Dąbrowska, Louis le Cardonnel, Aleksander Fredro, Karl Gjellerup, |
Spis autorów: - - Adam Asnyk - Aleksander Brückner - Aleksander Dumas - Aleksander Fredro - Alfred Jarry - Alojzy Feliński - Aloysius Bertrand - Alter Kacyzne - Anatol France - Anatole France - Anatole le Braz - Andrzej Frycz Modrzewski - Anton Czechow - Antoni Czechow - Antonina Domańska - Björnstjerne Björnson - Bolesław Prus - brak - Casimir Delavigne - Charles Baudelaire - Charles Baudlaire - Charles Cros - Charles Guérin - Dōgen Kigen - Daniel Defoe - Denis Diderot - Deotyma - E. T. A. Hoffmann - Eurypides - Fagus - Frances Hodgson Burnett - Francis Jammes - Franciszek Karpiński - Fryderyk Hebbel - Fryderyk Hölderlin - George Gordon Byron - Guillaume Apollinaire - Gustave Kahn - Hans Christian Andersen - Henry Bataille - Homer - Honore de Balzac - Hugo von Hofmannsthal - Jacob i Wilhelm Grimm - James Oliver Curwood - Jan Kasprowicz - Jean-Marc Bernard - Joachim Gasquet - Johann Wolfgang von Goethe - Joseph Conrad - Józef Czechowicz - Julius Hart - Karl Gjellerup - Klemensas Junoša - Klementyna z Tańskich Hoffmanowa - Konstanty Gaszyński - Léon Deubel - Liudvika Didžiulienė-Žmona - Louis Gallet - Louis le Cardonnel - Marceline Desbordes-Valmore - Maria Dąbrowska - Maria De La Fayette - Maria Konopnicka - Marija Konopnicka - Max Dauthendey - Max Elskamp - Michaił Bułhakow - Michał Bałucki - Miguel de Cervantes Saavedra - nieznany - Pedro Calderón de la Barca - René Descartes - Rudolf G. Binding - Rudyard Kipling - Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort - Seweryn Goszczyński - Stanisław Brzozowski - Stanisław Korab-Brzozowski - Stefan George - Stefan Grabiński - Tadeusz Boy-Żeleński - Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Theodor Däubler - Théodore de Banville - Tristan Derème - Wiktor Gomulicki - Wiktoras Gomulickis - Wincenty Korab-Brzozowski - Władysław Anczyc - Zygmunt Gloger Polecamy: Kapitan Czart. Przygody Cyrana de Bergerac Druga księga dżungli Stare miasto Okna elegia żalu Krysia bezimienna W złym humorze Słowik Die Leiden des jungen Werther W biurze pocztowym kostka granitowa Przeprowadzki Kraków Montaż i instalacja ogrodzeń Otoczenie ogrodzenia itever bestrolety fanpage bdb-biuro.net |
www.mmlek.eu |