Tytuł: Historia żółtej ciżemki Autor: Antonina Domańska byłyby na moją nogę”. Ziewnął głośno, przewrócił się na prawy bok i przymknął oczy. Po tylu przygodach należał mu się jeszcze wypoczynek. — Jego miłość już się zbudził — zaświergotał mu nad głową jakiś cienki głosik. Popatrzył w górę. Przy olbrzymim wozie, trzy razy przynajmniej większym od innych, grubą płócienną budą krytym, stała śliczna dziewczyna. Wianuszek z jaskrawych kwiatków miała na ciemnych włosach, koszulkę bieluśką z krótkimi rękawami, gorsecik zielony jak sama trawa, czymś błyszczącym suto wyszywany, i taką samą strojną, króciutką spódniczkę. Na nogach ciżemki żółte. „Oj, oj… nie będę się rusać, niech mi sie tak śni jak najdłuzej… ślicności królówna!” Dziewczyna wplatała srebrny galonik do warkocza i śmiała się w głos: — A to ci śpioch dopiero! Ludzie od niepamięci świata już pośniadali, a ten chrapi i chrapi… Nie głodnyś? — Wolno gadać do jasnej królówny? — Idźże, głuptasku… takam ja królówna, jako ty królewic. Margośka mi jest i tyla. Matka… ociec! — zawołała, przytykając usta do szpary w budzie — bo ten mały już wstał. — Przyprowadź go, niech co zje — odezwał się ktoś z głębi wozu. — No, wstawaj i chodź, bo potem nie będzie czasu myśleć o tobie. Uchyliła trochę zwisającej płóciennej płachty, weszła po schodkach do wnętrza wozu i pociągnęła chłopca za sobą. Dobrze, że go trzymała za rękę, bo się tak żachnął gwałtownie, że byłby spadł ze schodów na wznak i potłukł się porządnie: O ile Margosia na pewno była królewną, choć się nie chciała przyznać, to znowu te dwie postacie, które ujrzał w tym dziwnym wozie, co był domem, czy w tym domu, co był wozem, musiały przyjść na ziemię prościuteńko z piekła. W głowie mu się mąciło… Jedno grube a krótkie, odziane po cudacku, prawy rękaw czerwony, lewy żółty; prawa nogawica sina, lewa biała w czarne koła. Sam kubrak pasiaty jakiś, jakby węże po nim łaziły… ale to wszystko jeszcze nic naprzeciw ohydnej gęby! Ani ściana nie taka biała, jak twarz owego grubasa… po niej plamy, jakby kto palec we krwi umaczał i pacnął tu i owdzie; włosy… albo to włosy? Rude kłaki obmierzłe. To drugie znowu, co stoi w kącie, czarne jak smoła; gęba i włosy, i całe odzienie. A królewna wcale nie ucieka, tylko się śmieje i gada z nimi po cichu. „O Matko Święta… dziękujez Ci! Jakasi zwycajna kobieta stoi przy piecu i z garnka na miseckę strawy ulewa. Ukroiła chleba, odwraca sie… ady ja ją wczora w nocy widziałem!” — Cóż, malućki parobeczku — przemówiła kobieta do Wawrzusia — dobrze ci się spało? Zbój się nie przyśnił? Odważył się o jeden krok postąpić. — O moiściewy… — szepnął — ulitujcie się nade mną biednym, wyprowadźcie mnie stąd zaraz! Juz ani jeść nie chce, bylem na one diabły nie patrzał. Choć starał się mówić jak najciszej, Margosia, stojąca tuż, usłyszała ostatnie słowa i rozchichotała się, aż na ławie przysiadła. — Nie bójże się, nie bój, chi, chi, chi… słyszeliście, tatusiu, co on gada? Myśli, żeście wy diabeł i Froncek też… chi, chi, chi… bo mnie kolki chycą! A starsza kobieta pogłaskała dziecko, podprowadziła je do piecyka i rzekła głosem łagodnym: — Jedz, synku, z Panem Jezusem, a niczego się nie bój; ci dwaj w kącie to ludzie, tacy jako i my; ino sztuki będą pokazować na rynku po sumie, to się musieli przebrać i gęby se usmarowali. Jak się potem umyją, to zobaczysz, że wcale nie straszni. — Stuki? Na co stuki? — Takiś duży wyrósł i o wiłach nie słyszałeś? — spytał go długi, czarny diablik. — Jako życie nie słysałem; ani w Porębie takich nie było. — Widzisz, jak to dobrze, żeś się do nas dostał, zaraz się czegoś ciekawego dowiedziałeś — dodał starszy. — E… co mi ta o to, nicegom nie ciekawy, ino kaj Poręba. Tyle ludzi na jarmarku, nie Czytaj dalej: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych sprawozdawczość finansowa ngo podatki w ngo koszty działalności ngo rozliczanie projektów unijnych vat w ngo prowadzenie ksiąg w ngo obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych ngo do kontroli kpir w ngo fundusze w ngo dokumentacja w ngo wynagrodzenia w ngo audyt w ngo Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek. Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt. Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych. Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki! W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów: Klemensas Junoša, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Michaił Bułhakow, Julius Hart, Alojzy Feliński, Theodor Däubler, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Rudyard Kipling, Miguel de Cervantes Saavedra, Joseph Conrad, Maria De La Fayette, Frances Hodgson Burnett, Anatole le Braz, Louis Gallet, Aleksander Brückner, Bolesław Prus, Théodore de Banville, Wiktoras Gomulickis, Charles Cros, Henry Bataille, Francis Jammes, Zygmunt Gloger, Honore de Balzac, Casimir Delavigne, George Gordon Byron, Maria Konopnicka, Stanisław Brzozowski, Alfred Jarry, Tristan Derème, Charles Guérin, Björnstjerne Björnson, Aloysius Bertrand, Deotyma, Konstanty Gaszyński, Guillaume Apollinaire, Anton Czechow, Alter Kacyzne, Antoni Czechow, James Oliver Curwood, E. T. A. Hoffmann, Jacob i Wilhelm Grimm, Charles Baudelaire, Józef Czechowicz, Hugo von Hofmannsthal, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, brak, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, Stefan George, Joachim Gasquet, René Descartes, Aleksander Dumas, Fagus, Maria Dąbrowska, Karl Gjellerup, Michał Bałucki, Wincenty Korab-Brzozowski, Eurypides, Homer, , Max Dauthendey, Fryderyk Hölderlin, Władysław Anczyc, Hans Christian Andersen, Jan Kasprowicz, Anatole France, Anatol France, Dōgen Kigen, nieznany, Franciszek Karpiński, Tadeusz Boy-Żeleński, Pedro Calderón de la Barca, Aleksander Fredro, Johann Wolfgang von Goethe, Marija Konopnicka, Andrzej Frycz Modrzewski, Wiktor Gomulicki, Seweryn Goszczyński, Fryderyk Hebbel, Gustave Kahn, Rudolf G. Binding, Antonina Domańska, Stefan Grabiński, Stanisław Korab-Brzozowski, Adam Asnyk, Jean-Marc Bernard, Léon Deubel, Daniel Defoe, Max Elskamp, Denis Diderot, Louis le Cardonnel, Charles Baudlaire, Marceline Desbordes-Valmore, |
Spis autorów: - - Adam Asnyk - Aleksander Brückner - Aleksander Dumas - Aleksander Fredro - Alfred Jarry - Alojzy Feliński - Aloysius Bertrand - Alter Kacyzne - Anatol France - Anatole France - Anatole le Braz - Andrzej Frycz Modrzewski - Anton Czechow - Antoni Czechow - Antonina Domańska - Björnstjerne Björnson - Bolesław Prus - brak - Casimir Delavigne - Charles Baudelaire - Charles Baudlaire - Charles Cros - Charles Guérin - Dōgen Kigen - Daniel Defoe - Denis Diderot - Deotyma - E. T. A. Hoffmann - Eurypides - Fagus - Frances Hodgson Burnett - Francis Jammes - Franciszek Karpiński - Fryderyk Hebbel - Fryderyk Hölderlin - George Gordon Byron - Guillaume Apollinaire - Gustave Kahn - Hans Christian Andersen - Henry Bataille - Homer - Honore de Balzac - Hugo von Hofmannsthal - Jacob i Wilhelm Grimm - James Oliver Curwood - Jan Kasprowicz - Jean-Marc Bernard - Joachim Gasquet - Johann Wolfgang von Goethe - Joseph Conrad - Józef Czechowicz - Julius Hart - Karl Gjellerup - Klemensas Junoša - Klementyna z Tańskich Hoffmanowa - Konstanty Gaszyński - Léon Deubel - Liudvika Didžiulienė-Žmona - Louis Gallet - Louis le Cardonnel - Marceline Desbordes-Valmore - Maria Dąbrowska - Maria De La Fayette - Maria Konopnicka - Marija Konopnicka - Max Dauthendey - Max Elskamp - Michaił Bułhakow - Michał Bałucki - Miguel de Cervantes Saavedra - nieznany - Pedro Calderón de la Barca - René Descartes - Rudolf G. Binding - Rudyard Kipling - Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort - Seweryn Goszczyński - Stanisław Brzozowski - Stanisław Korab-Brzozowski - Stefan George - Stefan Grabiński - Tadeusz Boy-Żeleński - Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Theodor Däubler - Théodore de Banville - Tristan Derème - Wiktor Gomulicki - Wiktoras Gomulickis - Wincenty Korab-Brzozowski - Władysław Anczyc - Zygmunt Gloger Polecamy: Ropucha Kameleon o niebie Pomoc dajcie mi, rodacy Poglądy księdza Hieronima Coignarda Lietuvaitės Diaboliada Blask księżyca Za Niemen hen precz Czerwone buciki kostka granitowa Przeprowadzki Kraków Montaż i instalacja ogrodzeń Otoczenie ogrodzenia itever bestrolety fanpage dreamwed.eu |
www.mmlek.eu |