Tytuł: Historia żółtej ciżemki Autor: Antonina Domańska dumą. Po długiej chwili przysłonił twarz ręką i szukał w myśli obrazu, jaki pierwsza iskra natchnienia zbudziła w jego duszy… Czy rzeczywistość odtwarzała wiernie ten ideał? Odetchnął ciężko; jednym rzutem oka objął całość ołtarza i znowu twarz zasłonił. To wspaniałe, olbrzymie dzieło, kwiat jego talentu, korona jego życia, to tylko blade odbicie cudnej prawdy zamkniętej w jego piersi, nikomu nie znanej, żadnym dłutem nie tkniętej na wieki. W godzinę później wsunęli się po cichu Stanko i Wawrzuś, obaj strojni świątecznie, i usiedli z brzegu stall, nie śmiejąc rozmawiać, by nie przerywać zamyślenia mistrza. Wawrzuś spuścił oczy i spoglądał z błogim uśmiechem na podarunek świętego królewicza — żółte safianowe ciżemki. Wysuwał raz lewą nogę spod ławki, to znów prawą… „Ach, jak ta skóra połyskuje! Niczym atłas… nosy długie, spiczasto zakończone, prawdziwie pańskie obuwie. Choćbym sobie dał szyć trzewice najpierwszemu szewcowi w Krakowie, jeszcze by tak piękne nie były. I nie dziwota… wiadomo, dla kniazia inszy towar, insze staranie niźli dla jakiegoś tam sobie czeladnika”. Drzwi skrzypnęły lekko, Wawrzuś odwrócił głowę; Tomek, najmłodszy terminator, zaglądał przez szparę w oponie, dawał mu jakieś znaki, wytrzeszczał oczy i robił tajemnicze miny. Nie było rady, musiał wstać i podejść ku chłopcu. — Przecz cię tu licho niesie nie wołanego? — ofuknął go niechętnie. — Pan Wawrzyniec swarzą, a niesprawiedliwie — odparł malec, nie tracąc fantazji — chybaście zabaczyli, com miał wczoraj przykazane? Dy wasi rodziciele szukali pana Wawrzyńca w mistrza Witowej kamienicy, tom ich też przywiódł pod sam kościół, iżeście mi wyraźnie i dokumentnie gadali. Wawrzuś nie dosłuchał końca, jednym susem już był za drzwiami. Wojciech w nowej sukmanie, Wojciechowa w białej namitce na głowie, w szerokim zgrzebnym rańtuchu, używanym naówczas przez wieśniaczki jako zwierzchnia chustka, i w krasnej samodziałowej spódnicy a zapasce, czekali pokornie w kruchcie. — O matusieńko złota… o mój tatusiu! Takem się lękał, że nie traficie do mnie, abo się gdzie zagubicie w onym ludzkim mrowisku, a tu przychodzicie właśnie w sam czas. — Synku, a może cię kara spotka? — Gdzie zaś kara! Z pozwoleniem samego proboszcza, u którego się ksiądz Heydek za mną wstawiał, śmiało was do kościoła wprowadzę. — I dodał żartując: — Juści, w kanonicznych ławach nie będziecie się rozpierali, ale i sam pan miłościwy lepiej od was widział nie będzie. Pójdźcież, to was wetknę w dobry kącik. Aliści zza węgła od strony rynku wysunął się Jasiek, ciągnąc Marysię i Kondę za ręce. — A my? — Oho, ho! jeszcze czego! — ruszając ramionami, rozśmiał się Wawrzuś. — Idźcie se do dominikanów abo do Bożego Ciała, tam bez pozwolenia wejść można; a po południu, skoro się ciżba zmniejszy, to i wy się napatrzycie mariackiemu ołtarzowi. Kondusia wykrzywiła buzię. — E… ja chcę zaraz, teraz. — Nikt się tu nie pyta o twoje chcenie — zgromił ją ojciec. — Jasiek, zabieraj dziewuchy i wynoście się, a duchem; ino mi ich strzeż jak oka w głowie, coby gdzie nie poginęły. — Nie turbujcie się, tatusiu; dy ja prawie krakowskie dziecko — odparł Jasiek — tylem tu lat przesłu… — urwał w pół słowa, gorący rumieniec wstydu zalał mu twarz… na szczęście nikt nie zauważył jego zmieszania prócz Wawrzusia, a ten poskoczył przyjacielowi na ratunek i zawołał wesoło: — *Tatusiu*? A odkądżeś się to przypytał do moich ojców za syna, zbereżniku jeden! — Ciekawyś, to ci powiem: od tej niedzieli, co ksiądz proboszcz zapowiedzi z kazalnicy czytał Jana Śliwy z Maryjanną Skowronkówną! — Raju! Nie darmo mi od rana w lewym uchu dzwoniło… dobra nowina. Ale teraz, to już naprawdę uciekajcie precz, bo nie ma czasu na gawędę. Marysia pociągnęła Jaśka za Czytaj dalej: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych sprawozdawczość finansowa ngo podatki w ngo koszty działalności ngo rozliczanie projektów unijnych vat w ngo prowadzenie ksiąg w ngo obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych ngo do kontroli kpir w ngo fundusze w ngo dokumentacja w ngo wynagrodzenia w ngo audyt w ngo Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek. Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt. Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych. Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki! W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów: Rudolf G. Binding, Homer, Charles Baudelaire, Maria Dąbrowska, Anatole France, Wiktor Gomulicki, Henry Bataille, Anatole le Braz, Stanisław Korab-Brzozowski, Eurypides, Denis Diderot, René Descartes, Władysław Anczyc, Daniel Defoe, Louis Gallet, Anton Czechow, Wincenty Korab-Brzozowski, Maria De La Fayette, Aleksander Fredro, Charles Baudlaire, Jean-Marc Bernard, Joachim Gasquet, Aloysius Bertrand, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Anatol France, Alojzy Feliński, Francis Jammes, Casimir Delavigne, Fryderyk Hebbel, Antonina Domańska, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, Seweryn Goszczyński, Marija Konopnicka, Marceline Desbordes-Valmore, Hugo von Hofmannsthal, Alter Kacyzne, Max Dauthendey, George Gordon Byron, Frances Hodgson Burnett, Michał Bałucki, Adam Asnyk, Tadeusz Boy-Żeleński, Aleksander Dumas, Honore de Balzac, brak, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Jacob i Wilhelm Grimm, Joseph Conrad, Michaił Bułhakow, Pedro Calderón de la Barca, , Alfred Jarry, Théodore de Banville, Antoni Czechow, E. T. A. Hoffmann, Stefan George, Zygmunt Gloger, Karl Gjellerup, Rudyard Kipling, James Oliver Curwood, Theodor Däubler, Julius Hart, Konstanty Gaszyński, Hans Christian Andersen, Fryderyk Hölderlin, Tristan Derème, Fagus, Klemensas Junoša, Léon Deubel, Deotyma, Charles Cros, Stanisław Brzozowski, Gustave Kahn, Jan Kasprowicz, Bolesław Prus, Aleksander Brückner, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Wiktoras Gomulickis, nieznany, Louis le Cardonnel, Guillaume Apollinaire, Dōgen Kigen, Charles Guérin, Björnstjerne Björnson, Maria Konopnicka, Franciszek Karpiński, Andrzej Frycz Modrzewski, Józef Czechowicz, Johann Wolfgang von Goethe, Max Elskamp, Stefan Grabiński, Miguel de Cervantes Saavedra, |
Spis autorów: - - Adam Asnyk - Aleksander Brückner - Aleksander Dumas - Aleksander Fredro - Alfred Jarry - Alojzy Feliński - Aloysius Bertrand - Alter Kacyzne - Anatol France - Anatole France - Anatole le Braz - Andrzej Frycz Modrzewski - Anton Czechow - Antoni Czechow - Antonina Domańska - Björnstjerne Björnson - Bolesław Prus - brak - Casimir Delavigne - Charles Baudelaire - Charles Baudlaire - Charles Cros - Charles Guérin - Dōgen Kigen - Daniel Defoe - Denis Diderot - Deotyma - E. T. A. Hoffmann - Eurypides - Fagus - Frances Hodgson Burnett - Francis Jammes - Franciszek Karpiński - Fryderyk Hebbel - Fryderyk Hölderlin - George Gordon Byron - Guillaume Apollinaire - Gustave Kahn - Hans Christian Andersen - Henry Bataille - Homer - Honore de Balzac - Hugo von Hofmannsthal - Jacob i Wilhelm Grimm - James Oliver Curwood - Jan Kasprowicz - Jean-Marc Bernard - Joachim Gasquet - Johann Wolfgang von Goethe - Joseph Conrad - Józef Czechowicz - Julius Hart - Karl Gjellerup - Klemensas Junoša - Klementyna z Tańskich Hoffmanowa - Konstanty Gaszyński - Léon Deubel - Liudvika Didžiulienė-Žmona - Louis Gallet - Louis le Cardonnel - Marceline Desbordes-Valmore - Maria Dąbrowska - Maria De La Fayette - Maria Konopnicka - Marija Konopnicka - Max Dauthendey - Max Elskamp - Michaił Bułhakow - Michał Bałucki - Miguel de Cervantes Saavedra - nieznany - Pedro Calderón de la Barca - René Descartes - Rudolf G. Binding - Rudyard Kipling - Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort - Seweryn Goszczyński - Stanisław Brzozowski - Stanisław Korab-Brzozowski - Stefan George - Stefan Grabiński - Tadeusz Boy-Żeleński - Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Theodor Däubler - Théodore de Banville - Tristan Derème - Wiktor Gomulicki - Wiktoras Gomulickis - Wincenty Korab-Brzozowski - Władysław Anczyc - Zygmunt Gloger Polecamy: Ach! rzucić sieci zdarte A cóż z tą Dzieciną… Miłosierdzie gminy Starożytna Litwa Patmos Ukradziony grosik O, jak się trapię Puk z Pukowej Górki Cudzoziemiec Chata w lesie kostka granitowa Przeprowadzki Kraków Montaż i instalacja ogrodzeń Otoczenie ogrodzenia itever bestrolety fanpage bdb-biuro.net |
www.mmlek.eu |