Tytuł: Kim Autor: Rudyard Kipling nigdy ani nie spojrzałam na żadnego sahiba. (Nie śmiej się ze mnie. Uniesienie już przeszło, mały klecho). Twoja twarz, twój chód i twój sposób przemawiania przywiodły mi na myśl mojego sahiba, choć jesteś jeno włóczęgą-żebrakiem, któremu daję jałmużnę. Chcesz mnie przekląć? Ty nie możesz ani przeklinać, ani błogosławić! — Oparła ręce na biodrach i roześmiała się gorzko. — Twoje bogi są kłamstwem, twoje czyny są kłamstwem, twoje słowa są kłamstwem. Nie ma bogów pod żadnym niebem. Wiem o tym… Lecz przez czas jakiś wydawało mi się, że to powrócił mój sahib, a on był moim bóstwem. Tak, kiedyś grywałam na *pianno* w domu misyjnym w Kotgarh. Teraz daję jałmużnę kapłanom, co są *heatthen*. Zapieczętowawszy angielskim wyrazem swe przemówienie, jęła zawiązywać sakwę napełnioną po brzegi. — Czekam na ciebie, chelo — ozwał się lama oparty o węgar dźwierzy. Kobieta powiodła oczyma po jego rosłej postaci. — Co? On chce iść! On nie ujdzie i mili! Dokądże to on chce tłuc swe stare kości? Na to Kim i tak już zafrasowany osłabieniem lamy i przewidując ciężar sakwy, stracił zupełnie panowanie nad sobą. — Cóż cię to obchodzi, złowieszcza niewiasto, gdzie on idzie? — Mnie nic… ale ciebie trochę, kapłanie o twarzy sahiba. Czy będziesz go dźwigał na plecach? — Idę na równiny. Nikt nie powinien udaremniać mi powrotu. Zmagałem się był z własną duszą, aż postradałem siły. Wiotkie to ciało już dogorywa, a do nizin stąd daleko. — Ciewy! — rzekła po prostu i odeszła na bok, by Kim mógł uświadomić sobie całą beznadziejność swego położenia. — Przeklnij mnie. Może to doda mu sił. Odpraw gusła! Wzywaj swego wielkiego Boga! Dyć jesteś kapłanem! — odwróciła się i znikła. Lama przysiadł niby człek kulawy, wciąż trzymając się drzwi. Gdy starzec zaniemoże, trudno, by miał w ciągu jednej nocy, niby chłopak, przyjść do siebie. Słabość pochyliła go ku ziemi, lecz oczy, które wpił w Kima, miały wyraz ożywiony i błagalny. — Wszystko pójdzie jak z płatka — rzekł Kim. — To rozrzedzone powietrze tak cię osłabia! Za małą chwilkę wyruszymy! To choroba górska! Ja też nieco niedomagam na żołądek… — to mówiąc, uklęknął i pocieszał go najprostszymi słowami, jakie tylko nawinęły mu się na usta. Naraz zjawiła się kobieta, jeszcze bardziej harda niż przedtem. — Twoje bóstwa na nic się nie zdały, hę? Spróbujże moich. Ja to jestem kobietą z Shamlegh. Krzyknęła schrypłym głosem, na ten zew wyszli ze strągi dwaj jej mężowie oraz trzech innych chłopów, niosąc dooli, domorosłą lektykę góralską, jakiej używają do przenoszenia chorych i do wizyt urzędowych. — Te bydlęta — nie była łaskawa nawet na nich spojrzeć — są na twe usługi, dopóki będziesz ich potrzebował. — Ale my nie pójdziemy na Simlę. Nie chcemy zadawać się z sahibami! — zawołał pierwszy z małżonków. — Oni nie uciekną jak tamci ani nie ukradną bagażu. Tych dwóch znam jako ludzi słabowitych. Stańcie przy tylnych drągach, Sono i Taree. Usłuchali w mig. — A teraz się schylcie i wsadźcie tego męża świętego do lektyki. Aż do waszego powrotu będę pilnowała wsi i waszych cnotliwych małżonek. — Kiedyż wrócimy? — Zapytaj kapłanów. Nie nudź mnie. Worek z jadłem połóżcie w nogach, żeby była lepsza równowaga. — O święty, twoje góry są uczynniejsze od naszych nizin! — zawołał Kim z ulgą, gdy lama wtoczył się do lektyki. — Toć to iście królewskie łoże… siedlisko zaszczytu i wygody. A zawdzięczamy to… — Złowieszczej niewieście! Tak mi potrzeba twych błogosławieństw, jak mi było potrzeba twych przekleństw. Stało się to na *mój* rozkaz, a nie za twym staraniem. Podnieście lektykę i… wio! Chodź no tutaj! Czy masz pieniądze? — Nie potrzebuję niczego — rzekł Kim z gniewem, zamiast okazać wdzięczność. — Już i Czytaj dalej: 2 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 52 | 54 | 55 | 56 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 66 | 68 | 69 | 71 | 72 | 73 | 75 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 88 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 126 | 127 | 128 | 129 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 156 | 157 | 158 | 159 | 160 | 161 | 162 | 163 | 164 | 165 | 166 | 168 | 170 | 172 | 173 | Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych sprawozdawczość finansowa ngo podatki w ngo koszty działalności ngo rozliczanie projektów unijnych vat w ngo prowadzenie ksiąg w ngo obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych ngo do kontroli kpir w ngo fundusze w ngo dokumentacja w ngo wynagrodzenia w ngo audyt w ngo Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek. Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt. Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych. Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki! W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów: Karl Gjellerup, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, Andrzej Frycz Modrzewski, Franciszek Karpiński, Marija Konopnicka, Alojzy Feliński, Johann Wolfgang von Goethe, Aloysius Bertrand, Rudolf G. Binding, Louis Gallet, Fagus, Fryderyk Hölderlin, Charles Baudlaire, Marceline Desbordes-Valmore, Gustave Kahn, Frances Hodgson Burnett, Anatole le Braz, Eurypides, Pedro Calderón de la Barca, , Aleksander Fredro, Denis Diderot, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Zygmunt Gloger, Stefan George, Théodore de Banville, Miguel de Cervantes Saavedra, Antonina Domańska, Hugo von Hofmannsthal, Władysław Anczyc, Louis le Cardonnel, nieznany, Charles Cros, Rudyard Kipling, Daniel Defoe, Jan Kasprowicz, Joseph Conrad, Julius Hart, Adam Asnyk, Stanisław Korab-Brzozowski, Alfred Jarry, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Joachim Gasquet, Jean-Marc Bernard, Aleksander Dumas, Józef Czechowicz, Stefan Grabiński, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Deotyma, Jacob i Wilhelm Grimm, Theodor Däubler, brak, Charles Baudelaire, Charles Guérin, Léon Deubel, Honore de Balzac, Maria De La Fayette, Wiktor Gomulicki, James Oliver Curwood, Michaił Bułhakow, Stanisław Brzozowski, Björnstjerne Björnson, Tristan Derème, Klemensas Junoša, Maria Konopnicka, Wiktoras Gomulickis, Aleksander Brückner, E. T. A. Hoffmann, Dōgen Kigen, Homer, René Descartes, Fryderyk Hebbel, Seweryn Goszczyński, Wincenty Korab-Brzozowski, Michał Bałucki, Maria Dąbrowska, George Gordon Byron, Francis Jammes, Henry Bataille, Anton Czechow, Alter Kacyzne, Tadeusz Boy-Żeleński, Antoni Czechow, Casimir Delavigne, Anatole France, Anatol France, Bolesław Prus, Max Dauthendey, Hans Christian Andersen, Konstanty Gaszyński, Max Elskamp, Guillaume Apollinaire, |
Spis autorów: - - Adam Asnyk - Aleksander Brückner - Aleksander Dumas - Aleksander Fredro - Alfred Jarry - Alojzy Feliński - Aloysius Bertrand - Alter Kacyzne - Anatol France - Anatole France - Anatole le Braz - Andrzej Frycz Modrzewski - Anton Czechow - Antoni Czechow - Antonina Domańska - Björnstjerne Björnson - Bolesław Prus - brak - Casimir Delavigne - Charles Baudelaire - Charles Baudlaire - Charles Cros - Charles Guérin - Dōgen Kigen - Daniel Defoe - Denis Diderot - Deotyma - E. T. A. Hoffmann - Eurypides - Fagus - Frances Hodgson Burnett - Francis Jammes - Franciszek Karpiński - Fryderyk Hebbel - Fryderyk Hölderlin - George Gordon Byron - Guillaume Apollinaire - Gustave Kahn - Hans Christian Andersen - Henry Bataille - Homer - Honore de Balzac - Hugo von Hofmannsthal - Jacob i Wilhelm Grimm - James Oliver Curwood - Jan Kasprowicz - Jean-Marc Bernard - Joachim Gasquet - Johann Wolfgang von Goethe - Joseph Conrad - Józef Czechowicz - Julius Hart - Karl Gjellerup - Klemensas Junoša - Klementyna z Tańskich Hoffmanowa - Konstanty Gaszyński - Léon Deubel - Liudvika Didžiulienė-Žmona - Louis Gallet - Louis le Cardonnel - Marceline Desbordes-Valmore - Maria Dąbrowska - Maria De La Fayette - Maria Konopnicka - Marija Konopnicka - Max Dauthendey - Max Elskamp - Michaił Bułhakow - Michał Bałucki - Miguel de Cervantes Saavedra - nieznany - Pedro Calderón de la Barca - René Descartes - Rudolf G. Binding - Rudyard Kipling - Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort - Seweryn Goszczyński - Stanisław Brzozowski - Stanisław Korab-Brzozowski - Stefan George - Stefan Grabiński - Tadeusz Boy-Żeleński - Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Theodor Däubler - Théodore de Banville - Tristan Derème - Wiktor Gomulicki - Wiktoras Gomulickis - Wincenty Korab-Brzozowski - Władysław Anczyc - Zygmunt Gloger Polecamy: Reineke-Lis Harmonia wieczorna Słowa cienkie i grube Zaproszenie do podróży Cudna mieszczka Śluby panieńskie czyli Magnetyzm serca komedia w 5 aktach wierszem W moje oczy — popiół prószy Aptekarzowa Pies i flakon Plotka o Weselu Wyspiańskiego kostka granitowa Przeprowadzki Kraków Montaż i instalacja ogrodzeń Otoczenie ogrodzenia itever bestrolety fanpage it-ever.eu |
www.mmlek.eu |