Tytuł: Kim Autor: Rudyard Kipling szałasów pobliskich wydał mu się osobliwym; więc pragnął je zbadać. Wyszli na szeroki wygon pastwiska, brunatny i czerwienny w poblasku przedzachodnim; pośrodku sterczała przysadzista kępa drzew mangowych. Uderzyło to Kima, że — rzecz dziwna! — w tak stosownym do tego zakątku nie było wcale ołtarza; chłopak miał na tym punkcie wyrobioną spostrzegawczość, niby istny kapłan. Hen, przez równinę szli ramię w ramię czterej ludzie, którzy w tej odległości wydawali się bardzo maluścy. Przyglądał się im bacznie, przysłoniwszy oczy zgiętymi w pałąk dłońmi; spostrzegł błysk mosiądzu. — Żołnierze! Biali żołnierze! — ozwał się. — Chodźmy ich zobaczyć! — Zawsze ino żołnierzy spotykać musimy, gdy idziemy samowtór. Ale jeszczem nie widział białych żołnierzy. — Oni nikomu nie czynią nic złego, chyba że są podchmieleni. Schowaj się za to drzewo. Weszli za grube pnie w chłodnej pomroczy zagajnika mangowego. Dwie małe figurki zatrzymały się, dwie drugie poszły naprzód niepewnym krokiem. Była to szpica maszerującego pułku, wysłana, jak zwykle, celem wytyczenia obozu. Nieśli tyczki długie na pięć stóp, z trzepoczącymi proporczykami, i nawoływali się wzajemnie, rozsypując się po równinie. Na koniec, ciężko stąpając, weszli do zagajnika. — Tu… albo gdzieś koło tego miejsca… namioty oficerskie, dajmy na to, pod drzewami, a reszta nas może rozmieścić się na zewnątrz. Czy oznaczono tam z tyłu miejsce dla taborów? Znów krzyknęli na towarzyszy w oddali; w zamian doleciał chrapliwy odzew, przyciszony i niewyraźny. — Zatknij więc tu chorągiewkę — rzekł jeden. — Co oni tu zamierzają? — ozwał się lama przerażony. — Wielki i straszny jest ten świat. Jakie jest godło na tej chorągwi? Jeden z żołnierzy zatknął o kilka stóp od nich jakiś drążek, chrząknął z niezadowoleniem, wyrwał go z powrotem, porozumiał się z towarzyszem, który zmierzył okiem cienisty schron zieloności, i wbił na nowo tyczkę. Kim wpatrywał się w to wszystko całą siłą wzroku, a urywany dech świstał mu przez zęby. Żołnierze, tupiąc nożyskami, wyszli znów na przestrzeń oświeconą słońcem. — O święty mężu!… — dyszał chłopak — moje horoskopy!… To co na piasku rysował kapłan w Umballi!… Przypomnij sobie, co mówił… Najpierw przyjdą dwaj… *ferashowie*… ażeby wszystko przysposobić… w miejscu ciemnym, jak to zawsze bywa na początku jasnowidzenia. — Ależ to nie jasnowidzenie! — rzekł lama. — To jeno złuda światowa i nic więcej… — A po nich nadejdzie byk… Ryży Byk na zielonym polu… Patrz, oto on! Wskazał na chorągiewkę, która o jakie dziesięć stóp od nich łopotała z tchnieniem wietrzyka wieczornego. Była to sobie najzwyklejsza w świecie chorągiewka do wytyczania obozowiska, lecz pułk, zawsze niezmiernie skrupulatny we wszystkich ozdobach, przybrał ją jeszcze godłem pułkowym Ryżego Byka, który jest herbem Mavericków… godłem Ryżego Byka na tle irlandzkiej zieleni. — Widzę i teraz sobie przypominam — ozwał się lama. — Ani chybi, to twój Byk. Tak samo też, ani chybi, przyszli już dwaj ludzie, by wszystko przysposobić. — To żołnierze… biali żołnierze… Co mówił kapłan? „Znak nad Bykiem jest znakiem wojny i zbrojnych ludzi”. O święty, to ma związek z tym, czego szukam. — Prawda… prawda! — Lama wlepił oczy w godło, które pałało niby rubin w pomroce. — Kapłan w Umballi mówił, że twój znak jest znakiem wojny. — Co teraz czynić? — Czekać… Zaczekajmy… — Nawet mrok się rozjaśnia! — rzekł Kim. Było to rzeczą zgoła do przewidzenia, że zniżające się słońce przedrze się w końcu poprzez pnie drzewne, napełniając cały zagajnik na parę chwil złotym i sypkim blaskiem; atoli Kimowi wydało się to uwieńczeniem przepowiedni Czytaj dalej: 2 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 52 | 54 | 55 | 56 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 66 | 68 | 69 | 71 | 72 | 73 | 75 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 88 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 126 | 127 | 128 | 129 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 156 | 157 | 158 | 159 | 160 | 161 | 162 | 163 | 164 | 165 | 166 | 168 | 170 | 172 | 173 | Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych sprawozdawczość finansowa ngo podatki w ngo koszty działalności ngo rozliczanie projektów unijnych vat w ngo prowadzenie ksiąg w ngo obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych ngo do kontroli kpir w ngo fundusze w ngo dokumentacja w ngo wynagrodzenia w ngo audyt w ngo Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek. Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt. Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych. Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki! W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów: Charles Baudlaire, Maria De La Fayette, Pedro Calderón de la Barca, Stefan George, Franciszek Karpiński, Jan Kasprowicz, Eurypides, Théodore de Banville, Anatole le Braz, Anatole France, Denis Diderot, E. T. A. Hoffmann, Johann Wolfgang von Goethe, Aleksander Fredro, Alter Kacyzne, Rudyard Kipling, Rudolf G. Binding, Marceline Desbordes-Valmore, Homer, René Descartes, Maria Dąbrowska, Guillaume Apollinaire, Seweryn Goszczyński, Léon Deubel, Fryderyk Hebbel, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Björnstjerne Björnson, Frances Hodgson Burnett, Aleksander Brückner, Alojzy Feliński, Marija Konopnicka, Bolesław Prus, Anton Czechow, Hans Christian Andersen, Jean-Marc Bernard, Karl Gjellerup, Stefan Grabiński, Anatol France, Francis Jammes, Maria Konopnicka, Antonina Domańska, Theodor Däubler, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Aloysius Bertrand, Wiktoras Gomulickis, Henry Bataille, Dōgen Kigen, Wincenty Korab-Brzozowski, Miguel de Cervantes Saavedra, Louis Gallet, Joachim Gasquet, Tadeusz Boy-Żeleński, Julius Hart, brak, Joseph Conrad, Charles Baudelaire, Charles Cros, Aleksander Dumas, George Gordon Byron, James Oliver Curwood, Gustave Kahn, Michaił Bułhakow, Jacob i Wilhelm Grimm, Antoni Czechow, Adam Asnyk, , Casimir Delavigne, Władysław Anczyc, Daniel Defoe, Andrzej Frycz Modrzewski, Alfred Jarry, Fryderyk Hölderlin, Tristan Derème, Józef Czechowicz, Charles Guérin, Zygmunt Gloger, Michał Bałucki, Hugo von Hofmannsthal, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, Honore de Balzac, Max Elskamp, Stanisław Korab-Brzozowski, Deotyma, Klemensas Junoša, Stanisław Brzozowski, Wiktor Gomulicki, nieznany, Louis le Cardonnel, Konstanty Gaszyński, Fagus, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Max Dauthendey, |
Spis autorów: - - Adam Asnyk - Aleksander Brückner - Aleksander Dumas - Aleksander Fredro - Alfred Jarry - Alojzy Feliński - Aloysius Bertrand - Alter Kacyzne - Anatol France - Anatole France - Anatole le Braz - Andrzej Frycz Modrzewski - Anton Czechow - Antoni Czechow - Antonina Domańska - Björnstjerne Björnson - Bolesław Prus - brak - Casimir Delavigne - Charles Baudelaire - Charles Baudlaire - Charles Cros - Charles Guérin - Dōgen Kigen - Daniel Defoe - Denis Diderot - Deotyma - E. T. A. Hoffmann - Eurypides - Fagus - Frances Hodgson Burnett - Francis Jammes - Franciszek Karpiński - Fryderyk Hebbel - Fryderyk Hölderlin - George Gordon Byron - Guillaume Apollinaire - Gustave Kahn - Hans Christian Andersen - Henry Bataille - Homer - Honore de Balzac - Hugo von Hofmannsthal - Jacob i Wilhelm Grimm - James Oliver Curwood - Jan Kasprowicz - Jean-Marc Bernard - Joachim Gasquet - Johann Wolfgang von Goethe - Joseph Conrad - Józef Czechowicz - Julius Hart - Karl Gjellerup - Klemensas Junoša - Klementyna z Tańskich Hoffmanowa - Konstanty Gaszyński - Léon Deubel - Liudvika Didžiulienė-Žmona - Louis Gallet - Louis le Cardonnel - Marceline Desbordes-Valmore - Maria Dąbrowska - Maria De La Fayette - Maria Konopnicka - Marija Konopnicka - Max Dauthendey - Max Elskamp - Michaił Bułhakow - Michał Bałucki - Miguel de Cervantes Saavedra - nieznany - Pedro Calderón de la Barca - René Descartes - Rudolf G. Binding - Rudyard Kipling - Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort - Seweryn Goszczyński - Stanisław Brzozowski - Stanisław Korab-Brzozowski - Stefan George - Stefan Grabiński - Tadeusz Boy-Żeleński - Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Theodor Däubler - Théodore de Banville - Tristan Derème - Wiktor Gomulicki - Wiktoras Gomulickis - Wincenty Korab-Brzozowski - Władysław Anczyc - Zygmunt Gloger Polecamy: na wsi Księga dżungli wieczorem Oj Maluśki, Maluśki Testament Laura i Filon przedświt Są na pewno Do Malabarki Cierpienia młodego Wertera kostka granitowa Przeprowadzki Kraków Montaż i instalacja ogrodzeń Otoczenie ogrodzenia itever bestrolety fanpage bdb-biuro.waw.pl |
www.mmlek.eu |