Tytuł: Młyn na wzgórzu Autor: Karl Gjellerup jego twarz. — Jakubie! Na Boga! To ty?! Rozpoznał głos leśniczego, który zarzuciwszy szybko strzelbę na ramię, podchodził ku niemu. Jakub zauważył, że leśniczy dźwiga dwie strzelby, dwie dubeltówki. — Ty tutaj? Chciałem właśnie pójść do ciebie. — Do mnie?… tak późno? — Tak, Jakubie… muszę pomówić z kimś… z jakimś mężczyzną… więc do kogoż innego pójść? Położył rękę na ramieniu młynarza serdecznie, ale nieco przyciężko… niemal tak, jak gdyby szukał oparcia. — Bywają chwile, kiedy człowiek potrzebuje pomocy przyjaciela, dobrego człowieka. Taka chwila dla mnie nadeszła. Jakubie! Czy słyszałeś dwa strzały? — Dwa? A więc jednak… — Jakubie! Zastrzeliłem Peera Vibe. — Peer Vibe… nie żyje?! Jedynego świadka, jakiego się obawiał, usunęła z drogi kula przyjaciela! Ogarnęła go radość! Ogromna radość — ale jeszcze bardziej zgroza. Niesamowite uczucie, jakiego doznał poprzednio, odżyło, stało się pewnością: wydało mu się, że widzi diabelskie pazury, które wyrównują mu drogę, by cało wyszedł z opresji. Leśniczy źle wytłumaczył sobie przestrach, jaki błyszczał w jego oczach. — Nie było wyboru… on albo ja… i byłem na służbie. Jakub skinął głową. Wilhelm wytarł rękawem krople potu spływające z czoła. — Bogu wiadomo, że chętnie byłbym go tylko zranił… ale w tym mdłym świetle trudno celować… Wolałbym był uniknąć tego… moja kula trafiła go widocznie w serce. Leżał martwy jak kamień, gdy się przybliżyłem. Jakub znowu skinął głową, wpatrując się tępo przed siebie. Diabelskie pazury! Powalają kłusownika na ziemię, że leży martwy jak kamień! O, ten już się nie wygada! Nie złoży obciążającego świadectwa przeciw mordercy swojej siostry. — Jakubie! — odezwał się leśniczy niemal błagalnie. — Czemu nic nie mówisz?… Na Boga! Tak bardzo chciałbym usłyszeć przyjacielskie słowo!… O, to straszne zastrzelić człowieka… chociażby był występny… Pomyśleć, że stanie przed Wiecznym Sędzią… obciążony grzechem… albowiem byłby mnie zastrzelił… Och, on umie mierzyć… ale jego strzał poszedł w powietrze… natomiast mój… ach, Boże! — Jesteś bez winy, Wilhelmie, bez zarzutu! — Ach, nie mów tego! Kto wie, czy trafiłem go śmiertelnie tylko z powodu mdłego światła… może byłem podniecony złością… a to byłby grzech… może powodowała mną obawa śmierci… co byłoby jeszcze większym grzechem… — Nie, nie, Wilhelmie… jesteś niewinny… przysięgam na Boga!… A chociaż jego krew splamiła twoją rękę, możesz ją spokojnie podnieść ku niebu… jest bowiem czysta jak dłoń anioła! Leśniczy, który sam podlegał podnieconemu i uroczystemu nastrojowi, nie zwrócił szczególnej uwagi na niezwykle uroczysty ton młynarza. Usłyszał tylko szczere, pełne poręczenie swojej niewinności, czego tak bardzo łaknął. Milcząc, uścisnął dłoń przyjaciela. Milcząc, stali obaj przez chwilę, każdy pogrążony w świecie własnych myśli. Ale myśl leśniczego weszła niebawem na spokojniejsze i jaśniejsze tory. Uświadomił sobie, że nie był nazbyt podniecony, że celował spokojnie, licząc głośno do trzech. Potem zapytał: — Ale skąd ty się tu wziąłeś… w nocy w tej gęstwinie, gdzie nie ma drogi ni ścieżki?… I jak ty wyglądasz, Jakubie?… Gdzie twój kapelusz? — Mój kapelusz?… Nie wiem doprawdy, czy miałem go na głowie. — Czytaj dalej: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 154 | 155 | 156 | 157 | 158 | 159 | 160 | 161 | 162 | 163 | 164 | 165 | 166 | 167 | 168 | 169 | 170 | 171 | 172 | 173 | 174 | 176 | 177 | 178 | 179 | 180 | 181 | 182 | 183 | 184 | 185 | 186 | 187 | 188 | 189 | 190 | 191 | 192 | 193 | 194 | 195 | 196 | 197 | 198 | 199 | 200 | 201 | 202 | Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych sprawozdawczość finansowa ngo podatki w ngo koszty działalności ngo rozliczanie projektów unijnych vat w ngo prowadzenie ksiąg w ngo obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych ngo do kontroli kpir w ngo fundusze w ngo dokumentacja w ngo wynagrodzenia w ngo audyt w ngo Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek. Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt. Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych. Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki! W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów: Rudolf G. Binding, Max Dauthendey, Jacob i Wilhelm Grimm, Józef Czechowicz, George Gordon Byron, Antonina Domańska, Charles Baudelaire, Seweryn Goszczyński, Léon Deubel, Guillaume Apollinaire, Homer, Louis Gallet, Stefan Grabiński, Bolesław Prus, Henry Bataille, Maria De La Fayette, René Descartes, Hans Christian Andersen, Konstanty Gaszyński, Miguel de Cervantes Saavedra, , Rudyard Kipling, James Oliver Curwood, Tadeusz Boy-Żeleński, Hugo von Hofmannsthal, Fryderyk Hölderlin, Charles Guérin, Louis le Cardonnel, Björnstjerne Björnson, Joachim Gasquet, Aleksander Dumas, Deotyma, Michał Bałucki, Stanisław Korab-Brzozowski, Julius Hart, Aleksander Brückner, Karl Gjellerup, Honore de Balzac, Fryderyk Hebbel, Aloysius Bertrand, Andrzej Frycz Modrzewski, Anatol France, E. T. A. Hoffmann, Marceline Desbordes-Valmore, Klemensas Junoša, Théodore de Banville, Denis Diderot, Maria Dąbrowska, Alfred Jarry, Charles Baudlaire, Zygmunt Gloger, Wiktor Gomulicki, Antoni Czechow, Franciszek Karpiński, Pedro Calderón de la Barca, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Casimir Delavigne, Daniel Defoe, Michaił Bułhakow, Francis Jammes, Stanisław Brzozowski, Wincenty Korab-Brzozowski, Max Elskamp, brak, Theodor Däubler, Johann Wolfgang von Goethe, Frances Hodgson Burnett, Marija Konopnicka, Jan Kasprowicz, Stefan George, Eurypides, Joseph Conrad, Adam Asnyk, Fagus, Anton Czechow, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Anatole France, Anatole le Braz, Charles Cros, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Alojzy Feliński, Maria Konopnicka, Jean-Marc Bernard, Dōgen Kigen, Aleksander Fredro, Wiktoras Gomulickis, Władysław Anczyc, Tristan Derème, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, Gustave Kahn, Alter Kacyzne, nieznany, |
Spis autorów: - - Adam Asnyk - Aleksander Brückner - Aleksander Dumas - Aleksander Fredro - Alfred Jarry - Alojzy Feliński - Aloysius Bertrand - Alter Kacyzne - Anatol France - Anatole France - Anatole le Braz - Andrzej Frycz Modrzewski - Anton Czechow - Antoni Czechow - Antonina Domańska - Björnstjerne Björnson - Bolesław Prus - brak - Casimir Delavigne - Charles Baudelaire - Charles Baudlaire - Charles Cros - Charles Guérin - Dōgen Kigen - Daniel Defoe - Denis Diderot - Deotyma - E. T. A. Hoffmann - Eurypides - Fagus - Frances Hodgson Burnett - Francis Jammes - Franciszek Karpiński - Fryderyk Hebbel - Fryderyk Hölderlin - George Gordon Byron - Guillaume Apollinaire - Gustave Kahn - Hans Christian Andersen - Henry Bataille - Homer - Honore de Balzac - Hugo von Hofmannsthal - Jacob i Wilhelm Grimm - James Oliver Curwood - Jan Kasprowicz - Jean-Marc Bernard - Joachim Gasquet - Johann Wolfgang von Goethe - Joseph Conrad - Józef Czechowicz - Julius Hart - Karl Gjellerup - Klemensas Junoša - Klementyna z Tańskich Hoffmanowa - Konstanty Gaszyński - Léon Deubel - Liudvika Didžiulienė-Žmona - Louis Gallet - Louis le Cardonnel - Marceline Desbordes-Valmore - Maria Dąbrowska - Maria De La Fayette - Maria Konopnicka - Marija Konopnicka - Max Dauthendey - Max Elskamp - Michaił Bułhakow - Michał Bałucki - Miguel de Cervantes Saavedra - nieznany - Pedro Calderón de la Barca - René Descartes - Rudolf G. Binding - Rudyard Kipling - Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort - Seweryn Goszczyński - Stanisław Brzozowski - Stanisław Korab-Brzozowski - Stefan George - Stefan Grabiński - Tadeusz Boy-Żeleński - Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Theodor Däubler - Théodore de Banville - Tristan Derème - Wiktor Gomulicki - Wiktoras Gomulickis - Wincenty Korab-Brzozowski - Władysław Anczyc - Zygmunt Gloger Polecamy: Staruszki Aptekarzowa Ukrzyżowanie Projekcje Dziwny Żyd Upiór elegia żalu Łaskawi jako książęta Poglądy księdza Hieronima Coignarda ta chwila kostka granitowa Przeprowadzki Kraków Montaż i instalacja ogrodzeń Otoczenie ogrodzenia itever bestrolety fanpage bdb-biuro.net.pl |
www.mmlek.eu |