Tytuł: Lord Jim Autor: Joseph Conrad wysokiej szubienicy ani szkarłatnego sukna (czy mają szkarłatne sukno w Tower Hill? Powinni mieć); nie było grozą przejętych tłumów oburzonych na winowajcę i wzruszonych do łez jego losem — ani śladu ponurego zadośćuczynienia poprzez karę. Gdy szedłem na rozprawę słońce jasno świeciło, a zbyt wielka jego jasność nie dawała ukojenia, po ulicach przewalała się różnobarwna mieszanina jak w zepsutym kalejdoskopie: żółto, zielono, niebiesko, tu błysnęła brunatna nagość nieokrytego ramienia, tu przesunął się wóz z czerwonym baldachimem, oddział krajowej piechoty przemaszerował pośpiesznie, tam znów policjant krajowiec w swym ciemnym, opiętym mundurze spojrzał na mnie swymi tajemniczymi, wschodnimi źrenicami. Pod cieniem samotnego drzewa, na dziedzińcu sądowym włościanie wplątani w sprawę o pobicie siedzieli w malowniczej grupie, przypominając jakąś chromolitografię obozowiska z książki opisującej podróż na Wschód. Brakowało tylko smugi dymu na dalszym planie i pasącego się na trawie stada bydła. Za nimi wznosił się przewyższający drzewa żółty mur, o który odbijały się promienie słoneczne. Izba sądowa była ciemna, przez co zdawała się obszerniejsza. W górze poruszały się miarowo wachlarze punkah. Tu i ówdzie udrapowana postać, zmniejszona wysokością nagich ścian, stała nieruchomo między szeregami pustych ławek, jak gdyby zajęta pobożnym rozmyślaniem. Oskarżony, który przegrał sprawę, otyły, czekoladowej barwy człowiek z ogoloną głową, z nagą połową piersi, siedział uroczyście nieruchomy; oczy tylko świeciły, biegając wokoło, a nozdrza przy oddechu gwałtownie się poruszały. Brierly upadł na krzesło, miał minę człowieka wyczerpanego całonocną pracą. Pobożny kapitan żaglowca wydawał się podniecony i kręcił się niespokojnie, jak gdyby z trudem powstrzymywał chęć odezwania się i wezwania nas wszystkich do modlitwy i skruchy. Głowa sędziego, blada, porządnie uczesana, przypominała głowę ciężko chorego człowieka, którego wymyto, wyczesano i ułożono na łóżku. Usunął na bok szklankę z kwiatami — a chwytając w obie ręce długą ćwiartkę sinawego papieru, przebiegł ją oczami, wyciągnął ramię na brzeg stołu i zaczął czytać głośno, równym, wyraźnym, obojętnym głosem. Na Jowisza! Wszystkie moje niedorzeczne myśli o rusztowaniu i toczącej się z niego głowie — były niczym! Rzeczywistość, zapewniam was, była gorsza od ścięcia głowy. Skończyło się! Myśl ta przygniatała wszystkich olbrzymim ciężarem, nie miała też w sobie nadziei spokoju i bezpieczeństwa, jakie następuje po spadnięciu topora. Z tej całej manipulacji wiał chłód wyroku śmierci i okrucieństwo wyroku wygnania! Dziś jeszcze tak się na to zapatruję, możecie więc pojąć, jak to odczułem wówczas. Może dla tej przyczyny nie mogłem się zmusić do uważania tej sprawy za skończoną. Ona pozostała we mnie, chętnie o niej rozprawiałem, jak gdyby nie była ostatecznie rozstrzygnięta: ani w prywatnej, ludzkiej opinii, ani w opinii międzynarodowej. Ten Francuz na przykład! Zapatrywania jego narodu na ten temat wypowiedziane były spokojnie, z tą określoną frazeologią, jakiej użyłaby maszyna, gdyby umiała mówić. Głowa sędziego wyłaniała się spoza papieru, jego czoło było białe jak alabaster. Zadano kilka pytań sądowi. Pierwsze odnosiło się do kwestii, czy parowiec pod każdym względem był zdatny do odbycia podróży. Sąd odpowiedział przecząco. Następny punkt, przypominam sobie, dotyczył sprawy, czy w chwili wypadku parowiec był właściwie kierowany i pozostawał pod opieką dobrych marynarzy. Odpowiedziano: tak, Bóg raczy wiedzieć dlaczego, a wreszcie oświadczono, że właściwej przyczyny wypadku nie odkryto. Jakieś pływające szczątki rozbitego okrętu zapewne. Pamiętałem i ja, że w owym czasie zawiadomiono o zniknięciu norweskiej barki naładowanej drzewem; takie barki bardzo często przewraca orkan i pływają one całymi miesiącami tworząc rodzaj morskich syren czyhających na okręty i rozbijających je w ciemną noc. Takie błąkające się trupy są dość pospolite na północnym Atlantyku, który Czytaj dalej: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 29 | 30 | 31 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 49 | 51 | 52 | 53 | 54 | 59 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 78 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 133 | Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych sprawozdawczość finansowa ngo podatki w ngo koszty działalności ngo rozliczanie projektów unijnych vat w ngo prowadzenie ksiąg w ngo obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych ngo do kontroli kpir w ngo fundusze w ngo dokumentacja w ngo wynagrodzenia w ngo audyt w ngo Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek. Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt. Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych. Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki! W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów: Charles Cros, Wincenty Korab-Brzozowski, Jacob i Wilhelm Grimm, Marceline Desbordes-Valmore, Eurypides, Charles Guérin, Alter Kacyzne, James Oliver Curwood, Antoni Czechow, Pedro Calderón de la Barca, Karl Gjellerup, Klemensas Junoša, Marija Konopnicka, Stanisław Brzozowski, Hans Christian Andersen, Louis le Cardonnel, Charles Baudelaire, Władysław Anczyc, Honore de Balzac, Joseph Conrad, Franciszek Karpiński, Maria De La Fayette, Fryderyk Hölderlin, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Alojzy Feliński, Louis Gallet, Alfred Jarry, Fryderyk Hebbel, Björnstjerne Björnson, Zygmunt Gloger, Jean-Marc Bernard, nieznany, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Anatole le Braz, Andrzej Frycz Modrzewski, Rudolf G. Binding, Seweryn Goszczyński, Tristan Derème, Fagus, Adam Asnyk, , Anatole France, Miguel de Cervantes Saavedra, Stefan Grabiński, Casimir Delavigne, Daniel Defoe, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, brak, Maria Konopnicka, Francis Jammes, Wiktoras Gomulickis, Theodor Däubler, Anton Czechow, Jan Kasprowicz, Rudyard Kipling, Maria Dąbrowska, Stefan George, Hugo von Hofmannsthal, Max Dauthendey, Julius Hart, Deotyma, Dōgen Kigen, Charles Baudlaire, Denis Diderot, Johann Wolfgang von Goethe, Bolesław Prus, Joachim Gasquet, Henry Bataille, Michał Bałucki, Frances Hodgson Burnett, Aloysius Bertrand, Wiktor Gomulicki, Michaił Bułhakow, Józef Czechowicz, E. T. A. Hoffmann, Guillaume Apollinaire, Antonina Domańska, Homer, Léon Deubel, Théodore de Banville, George Gordon Byron, Max Elskamp, Aleksander Dumas, Gustave Kahn, Konstanty Gaszyński, Aleksander Brückner, Anatol France, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Aleksander Fredro, Stanisław Korab-Brzozowski, René Descartes, Tadeusz Boy-Żeleński, |
Spis autorów: - - Adam Asnyk - Aleksander Brückner - Aleksander Dumas - Aleksander Fredro - Alfred Jarry - Alojzy Feliński - Aloysius Bertrand - Alter Kacyzne - Anatol France - Anatole France - Anatole le Braz - Andrzej Frycz Modrzewski - Anton Czechow - Antoni Czechow - Antonina Domańska - Björnstjerne Björnson - Bolesław Prus - brak - Casimir Delavigne - Charles Baudelaire - Charles Baudlaire - Charles Cros - Charles Guérin - Dōgen Kigen - Daniel Defoe - Denis Diderot - Deotyma - E. T. A. Hoffmann - Eurypides - Fagus - Frances Hodgson Burnett - Francis Jammes - Franciszek Karpiński - Fryderyk Hebbel - Fryderyk Hölderlin - George Gordon Byron - Guillaume Apollinaire - Gustave Kahn - Hans Christian Andersen - Henry Bataille - Homer - Honore de Balzac - Hugo von Hofmannsthal - Jacob i Wilhelm Grimm - James Oliver Curwood - Jan Kasprowicz - Jean-Marc Bernard - Joachim Gasquet - Johann Wolfgang von Goethe - Joseph Conrad - Józef Czechowicz - Julius Hart - Karl Gjellerup - Klemensas Junoša - Klementyna z Tańskich Hoffmanowa - Konstanty Gaszyński - Léon Deubel - Liudvika Didžiulienė-Žmona - Louis Gallet - Louis le Cardonnel - Marceline Desbordes-Valmore - Maria Dąbrowska - Maria De La Fayette - Maria Konopnicka - Marija Konopnicka - Max Dauthendey - Max Elskamp - Michaił Bułhakow - Michał Bałucki - Miguel de Cervantes Saavedra - nieznany - Pedro Calderón de la Barca - René Descartes - Rudolf G. Binding - Rudyard Kipling - Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort - Seweryn Goszczyński - Stanisław Brzozowski - Stanisław Korab-Brzozowski - Stefan George - Stefan Grabiński - Tadeusz Boy-Żeleński - Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Theodor Däubler - Théodore de Banville - Tristan Derème - Wiktor Gomulicki - Wiktoras Gomulickis - Wincenty Korab-Brzozowski - Władysław Anczyc - Zygmunt Gloger Polecamy: Małe niedole pożycia małżeńskiego Krysia bezimienna Wpatruj się co wieczor Pieśń pogrzebowa poległemu rycerzowi Blask księżyca Dusza wina Do Kreolki Śmierć kochanków W moje oczy — popiół prószy Moesta et errabunda kostka granitowa Przeprowadzki Kraków Montaż i instalacja ogrodzeń Otoczenie ogrodzenia itever bestrolety fanpage dream-wed.eu |
www.mmlek.eu |