Tytuł: Lord Jim Autor: Joseph Conrad pewnością bezgranicznego bezpieczeństwa i spokoju, jaki się daje czytać ze spokojnego stanu natury, podobnie jak czyta się pewność i pieczołowitą miłość rozlaną na twarzy matki.Pod płóciennym dachem, poddawszy się wiedzy i odwadze białych ludzi, ufając w potęgę i moc żelaznej skorupy ich ognistego okrętu, pielgrzymi, wyznawcy wymagającej wiary, spali na matach, derach, deskach, na wszystkich pokładach, we wszystkich ciemnych kątach, owinięci w farbowane sukna, okutani w brudne łachmany, z głowami opartymi na małych zawiniątkach, z twarzami wciśniętymi w podłożone pod nie ręce; mężczyźni, kobiety, dzieci; starzy z młodymi, niedołężni z krzepkimi — wszyscy równi wobec snu, będącego bratem śmierci. Podmuch powietrza, wepchnięty z przodu parowca szybkością ruchu, przechodził wzdłuż, muskał szeregi wyciągniętych ciał; zawieszone tu i ówdzie na słupach lampy rzucały mdłe światło, w którego niejasnych kręgach, rzucanych na dół i drgających lekko wskutek niewyczuwalnych ruchów parowca, ukazywała się to zwrócona do góry broda, to para zamkniętych oczu, ciemna ręka ze srebrnymi pierścionkami, chude ciało owinięte w łachman, głowa odrzucona w tył, naga stopa lub gardło, obnażone i naprężone, wystawione jakby pod nóż. Zamożniejsi urządzili dla swoich rodzin zakątki przy pomocy ciężkich pak i okurzonych mat; ludzie spoczywali pokotem, z całym swym bogactwem związanym w jeden węzeł pod głową; samotni starcy spali z wyciągniętymi nogami na dywanikach służących do modlitwy, rękami zakrywali uszy, a łokcie sterczały im po obu stronach twarzy; jakiś ojciec ze wzniesionymi ramionami i kolanami stykającymi się z głową — drzemał, trzymając na plecach chłopca ze zwichrzonymi włosami, który spał wyciągając nakazującym gestem rękę; kobieta spowita jak trup w białe płótno od stóp do głowy, trzymała po nagim dziecku w zagłębieniu każdego ramienia; bogactwo i cnota rezydowały w jednym miejscu na przodzie parowca, gdzie utworzyła się wysoka góra o nierównych zarysach i w blasku wiszącej nad nią lampy na tle niewyraźnych kształtów zgromadzonych tam przedmiotów połyskiwały brzuchate miedziane dzbany, ostrza oszczepów, gdzieś pochwa starej szabli spoczywała na kupie poduszek, gdzie indziej znów wysuwał się dzióbek dzbanka do kawy. Umieszczony w pobliżu przyrząd periodycznie wydzwaniał każdą milę przebytą na tej drodze osłodzonej nadzieją i wiarą. Nad uśpionym tłumem unosiło się słabe, cierpliwe tchnienie, od czasu do czasu tylko zmącone, gdy z głębi parowca wydobywały się krótkie, metaliczne dźwięki, ostry zgrzyt szpadla podnoszącego węgiel, gwałtowny stukot zatrzaskiwanych drzwiczek pieca, jak gdyby ludzie tam, w głębi, trzymający w rękach tajemniczą władzę, mieli piersi przepełnione wściekłym gniewem, podczas gdy górna łupina parowca szła równo naprzód, bez jednego chybnięcia się masztu, prując nieustannie wielkie spokojne wody pod niedostępnym w swej błogości niebem. Jim przeszedł w poprzek mostka, a własne kroki w tej niezmąconej ciszy doszły tak wyraźnie jego uszu, jak gdyby odbiły się echem o czuwające gwiazdy; jego oczy, błądząc po linii widnokręgu, zdawały się łakomie spoglądać w niedostępny świat, nie widząc cienia zbliżających się wypadków.Jedynym cieniem na morzu był cień czarnego dymu, ciężkim, olbrzymim słupem wybuchający nieustannie i rozpływający się w powietrzu. Dwaj Malajczycy, milczący i prawie nieruchomi, stali po obu stronach koła, którego mosiężny brzeg błyszczał kawałkami w owalu światła padającego z klatki kompasu. Co chwila w oświetlonej części ukazywała się ręka z czarnymi palcami, puszczająca i chwytająca szprychy; zwoje łańcucha kołowego ciężko chrzęszczały w zagłębieniu beczki. Jim rzucał okiem na kompas, to znów na ten niedościgniony widnokrąg, to wyciągał się tak, że wszystkie stawy trzeszczały i było mu dobrze; jakby ośmielony tym widokiem nienaruszalnego spokoju czuł, że nie dba o to, co się z nim stać może, zanim nastąpi kres życia. Od czasu do czasu spoglądał leniwie na mapę przytwierdzoną czterema Czytaj dalej: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 29 | 30 | 31 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 49 | 51 | 52 | 53 | 54 | 59 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 78 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 133 | Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych sprawozdawczość finansowa ngo podatki w ngo koszty działalności ngo rozliczanie projektów unijnych vat w ngo prowadzenie ksiąg w ngo obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych ngo do kontroli kpir w ngo fundusze w ngo dokumentacja w ngo wynagrodzenia w ngo audyt w ngo Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek. Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt. Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych. Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki! W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów: Guillaume Apollinaire, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Michaił Bułhakow, Francis Jammes, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, Rudolf G. Binding, Charles Cros, Jean-Marc Bernard, , Jacob i Wilhelm Grimm, Hugo von Hofmannsthal, Léon Deubel, George Gordon Byron, Aleksander Brückner, René Descartes, Andrzej Frycz Modrzewski, Konstanty Gaszyński, Alter Kacyzne, Charles Baudlaire, Théodore de Banville, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Daniel Defoe, Józef Czechowicz, Antonina Domańska, Rudyard Kipling, Wiktoras Gomulickis, Fryderyk Hebbel, Stefan Grabiński, Gustave Kahn, nieznany, James Oliver Curwood, Maria De La Fayette, Tadeusz Boy-Żeleński, Seweryn Goszczyński, Bolesław Prus, Alfred Jarry, Aleksander Fredro, Dōgen Kigen, Johann Wolfgang von Goethe, Alojzy Feliński, Michał Bałucki, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Stanisław Korab-Brzozowski, Honore de Balzac, Frances Hodgson Burnett, Klemensas Junoša, Fryderyk Hölderlin, Louis le Cardonnel, Homer, Eurypides, Charles Baudelaire, Pedro Calderón de la Barca, Anatole France, Joachim Gasquet, Marceline Desbordes-Valmore, Marija Konopnicka, Charles Guérin, Fagus, Louis Gallet, Denis Diderot, Wiktor Gomulicki, Jan Kasprowicz, Stanisław Brzozowski, Max Elskamp, Karl Gjellerup, Tristan Derème, Maria Dąbrowska, Wincenty Korab-Brzozowski, Julius Hart, Miguel de Cervantes Saavedra, Björnstjerne Björnson, Franciszek Karpiński, Stefan George, Casimir Delavigne, Joseph Conrad, Aloysius Bertrand, Deotyma, Maria Konopnicka, Zygmunt Gloger, Anatol France, Władysław Anczyc, Anatole le Braz, brak, Antoni Czechow, E. T. A. Hoffmann, Adam Asnyk, Aleksander Dumas, Henry Bataille, Hans Christian Andersen, Max Dauthendey, Theodor Däubler, Anton Czechow, |
Spis autorów: - - Adam Asnyk - Aleksander Brückner - Aleksander Dumas - Aleksander Fredro - Alfred Jarry - Alojzy Feliński - Aloysius Bertrand - Alter Kacyzne - Anatol France - Anatole France - Anatole le Braz - Andrzej Frycz Modrzewski - Anton Czechow - Antoni Czechow - Antonina Domańska - Björnstjerne Björnson - Bolesław Prus - brak - Casimir Delavigne - Charles Baudelaire - Charles Baudlaire - Charles Cros - Charles Guérin - Dōgen Kigen - Daniel Defoe - Denis Diderot - Deotyma - E. T. A. Hoffmann - Eurypides - Fagus - Frances Hodgson Burnett - Francis Jammes - Franciszek Karpiński - Fryderyk Hebbel - Fryderyk Hölderlin - George Gordon Byron - Guillaume Apollinaire - Gustave Kahn - Hans Christian Andersen - Henry Bataille - Homer - Honore de Balzac - Hugo von Hofmannsthal - Jacob i Wilhelm Grimm - James Oliver Curwood - Jan Kasprowicz - Jean-Marc Bernard - Joachim Gasquet - Johann Wolfgang von Goethe - Joseph Conrad - Józef Czechowicz - Julius Hart - Karl Gjellerup - Klemensas Junoša - Klementyna z Tańskich Hoffmanowa - Konstanty Gaszyński - Léon Deubel - Liudvika Didžiulienė-Žmona - Louis Gallet - Louis le Cardonnel - Marceline Desbordes-Valmore - Maria Dąbrowska - Maria De La Fayette - Maria Konopnicka - Marija Konopnicka - Max Dauthendey - Max Elskamp - Michaił Bułhakow - Michał Bałucki - Miguel de Cervantes Saavedra - nieznany - Pedro Calderón de la Barca - René Descartes - Rudolf G. Binding - Rudyard Kipling - Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort - Seweryn Goszczyński - Stanisław Brzozowski - Stanisław Korab-Brzozowski - Stefan George - Stefan Grabiński - Tadeusz Boy-Żeleński - Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Theodor Däubler - Théodore de Banville - Tristan Derème - Wiktor Gomulicki - Wiktoras Gomulickis - Wincenty Korab-Brzozowski - Władysław Anczyc - Zygmunt Gloger Polecamy: westchnienie W złym humorze Zagadkowa natura Pastuszek piłsudski Lubię tych nagich epok bawić się wspomnieniem jedyna Muza sprzedajna W biurze pocztowym In memoriam trzech wielkich aktorów kostka granitowa Przeprowadzki Kraków Montaż i instalacja ogrodzeń Otoczenie ogrodzenia itever bestrolety fanpage itever.net |
www.mmlek.eu |