Ponoć czytanie to najwspanialsza rzecz jaką można wykonywać w celu uspokojenia własnej duszy
Strona głowna

Lektury alfabetycznie:
A(11)
B(18)
C(19)
D(47)
E(6)
F(4)
G(6)
H(9)
I(7)
J(14)
K(28)
L(15)
Ł(2)
M(34)
N(12)
O(21)
P(66)
R(11)
S(24)
Ś(14)
T(10)
U(7)
W(38)
Z(27)
Ź(1)
Ż(7)

Tytuł: Kiwony
Autor: Tadeusz Dołęga-Mostowicz

dziedziczny, jednakże wierzę w dziedzictwo kultury duchowej i tym mi milej, żeśmy się zetknęli. Po wyjściu Piotrowicza Domaszko był trochę zły na siebie zarówno z racji finansowego zaangażowania się w imprezie takiego zawadiaki jak Piotrowicz, a także z powodu wywnętrzenia się przed nim na temat pochodzenia od Słowackiego. Nie lubił kłamać i jeżeli powiedział Piotrowiczowi, że posiada listy wieszcza, to tylko dlatego, że tak wypadło z rozmowy i bał się podejrzenia o blagierstwo. „Ostatecznie jakoś to będzie” — pocieszał się, jedząc obiad. Zaraz trzeba było się przebrać w wizytowe ubranie. Panna Lusia mówiła, że o piątej, zatem nie wypada przyjść później niż dwadzieścia pięć po piątej. Józef wiedział, że punktualność należałaby tu do tej serii nietaktów, jakie popełniają zwykle ludzie z głębokiej prowincji lub najświeżsi parweniusze. Państwo Szczerkowscy zajmowali obszerne mieszkanie na pierwszym piętrze o dużym przedpokoju, wysokich sufitach i pootwieranych drzwiach, pozwalających patrzeć na przestrzał. Lokaj, który pomagał Domaszce zdjąć palto, siwy, wygolony i z szeroką, uśmiechniętą twarzą, zapytał swobodnie, lecz bez poufałości: — Każe pan zameldować pana Domaszkę? — A tak — zdziwił się Józef. — Panienka spodziewała się szanownego pana — wyjaśnił służący — a ponieważ wszystkich gości znam, domyśliłem się. Ukłonił się i odszedł. „Bardzo tu przyjemnie” — pomyślał Józef, rozglądając się w salonie. Był to duży kremowo obity pokój z niesłychaną obfitością mebli utrzymanych w różnych, lecz harmonizujących stylach i w gamie barw od koloru śmietanki poprzez jasnoorzechowy aż do niejaskrawych złoceń. Wszystko tu było pokryte patyną, dyskretną, ciepłą i nieznaczną. Wszystko robiło wrażenie zażyłego, stałego obcowania z mieszkańcami, wszystko było użyteczne, zadomowione, niepokazowe. Na ścianach wisiały portrety, na stolikach, szafkach, półkach różnego rodzaju stały niezliczone wazy, flakony, figurki, bibeloty — nic się nie rzucało w oczy, nic nie imponowało, a wszystko było ładne, interesujące i gustowne. Żaden z tych mebli nie był sprzętem, jak nie był też eksponatem sztuki. Ani jeden drobiazg nie zasługiwał na nazwę drogiego, a wszystkie bez wyjątku były cenne. „Bardzo tu przyjemnie” — myślał Józef, nie bez odcienia zazdrości, zestawiając sztywną elegancję swego mieszkania z tym salonem, dla którego wreszcie znalazł określenie: wytworny, nie wykwintny, tylko właśnie wytworny, a może i to słowo nie obejmowało jeszcze wszystkiego. Przylegający pokój, o ile ze swego miejsca mógł zaobserwować, był gabinetem czy też biblioteką, utrzymaną w tonie ciemnozielonym. Na tym tle ukazała się bladoszafirowa sukienka Lusi i jej jasna, prawie złocista główka. Wyglądała tak wdzięcznie, że Józef stracił poczucie przyzwoitości i zamiast zerwać się na powitanie, siedział i uśmiechał się jak ostatni idiota! Mylił się jednak, przypuszczając, że zostanie mu to wzięte za brak obycia. Kobiety nie potrzebują specjalnego wysiłku myślowego, ani lat doświadczenia, by poznać, że przyczyną takiego a nie innego postępowania mężczyzny jest zachwyt dla nich, a poznając — przebaczyć są gotowe uchybienia najgrubsze. Toteż panna Lusia przywitała Józefa bardzo serdecznie i tak długo nie puszczała jego dłoni, że uczuł się uprawniony do złożenia na

Czytaj dalej: 1 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 |



Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek.
Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt.
Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych.


Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki!

W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów:
Theodor Däubler, E. T. A. Hoffmann, Maria De La Fayette, Théodore de Banville, Anatole le Braz, nieznany, Louis le Cardonnel, Daniel Defoe, Alojzy Feliński, Adam Asnyk, Marceline Desbordes-Valmore, Rudyard Kipling, Liudvika Didžiulienė-Žmona, René Descartes, Anton Czechow, Deotyma, Joachim Gasquet, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Fryderyk Hölderlin, Klemensas Junoša, Louis Gallet, Rudolf G. Binding, Tristan Derème, Bolesław Prus, Casimir Delavigne, Aleksander Brückner, Max Elskamp, Józef Czechowicz, Charles Baudlaire, Björnstjerne Björnson, Jan Kasprowicz, Stefan Grabiński, Anatole France, Tadeusz Boy-Żeleński, Władysław Anczyc, Stanisław Korab-Brzozowski, Homer, , Stanisław Brzozowski, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Konstanty Gaszyński, Max Dauthendey, Aleksander Fredro, Wiktoras Gomulickis, Aloysius Bertrand, Jean-Marc Bernard, Fryderyk Hebbel, Karl Gjellerup, Hugo von Hofmannsthal, Alter Kacyzne, Honore de Balzac, Michał Bałucki, Denis Diderot, Jacob i Wilhelm Grimm, Wiktor Gomulicki, Stefan George, Hans Christian Andersen, Miguel de Cervantes Saavedra, Joseph Conrad, George Gordon Byron, Frances Hodgson Burnett, Zygmunt Gloger, Michaił Bułhakow, James Oliver Curwood, Charles Guérin, Maria Konopnicka, Léon Deubel, Charles Baudelaire, Maria Dąbrowska, Anatol France, Julius Hart, Charles Cros, Pedro Calderón de la Barca, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, Johann Wolfgang von Goethe, Guillaume Apollinaire, Henry Bataille, Wincenty Korab-Brzozowski, Gustave Kahn, Eurypides, Alfred Jarry, Seweryn Goszczyński, brak, Antoni Czechow, Dōgen Kigen, Francis Jammes, Antonina Domańska, Marija Konopnicka, Aleksander Dumas, Fagus, Franciszek Karpiński, Andrzej Frycz Modrzewski,
Spis autorów:

-
- Adam Asnyk
- Aleksander Brückner
- Aleksander Dumas
- Aleksander Fredro
- Alfred Jarry
- Alojzy Feliński
- Aloysius Bertrand
- Alter Kacyzne
- Anatol France
- Anatole France
- Anatole le Braz
- Andrzej Frycz Modrzewski
- Anton Czechow
- Antoni Czechow
- Antonina Domańska
- Björnstjerne Björnson
- Bolesław Prus
- brak
- Casimir Delavigne
- Charles Baudelaire
- Charles Baudlaire
- Charles Cros
- Charles Guérin
- Dōgen Kigen
- Daniel Defoe
- Denis Diderot
- Deotyma
- E. T. A. Hoffmann
- Eurypides
- Fagus
- Frances Hodgson Burnett
- Francis Jammes
- Franciszek Karpiński
- Fryderyk Hebbel
- Fryderyk Hölderlin
- George Gordon Byron
- Guillaume Apollinaire
- Gustave Kahn
- Hans Christian Andersen
- Henry Bataille
- Homer
- Honore de Balzac
- Hugo von Hofmannsthal
- Jacob i Wilhelm Grimm
- James Oliver Curwood
- Jan Kasprowicz
- Jean-Marc Bernard
- Joachim Gasquet
- Johann Wolfgang von Goethe
- Joseph Conrad
- Józef Czechowicz
- Julius Hart
- Karl Gjellerup
- Klemensas Junoša
- Klementyna z Tańskich Hoffmanowa
- Konstanty Gaszyński
- Léon Deubel
- Liudvika Didžiulienė-Žmona
- Louis Gallet
- Louis le Cardonnel
- Marceline Desbordes-Valmore
- Maria Dąbrowska
- Maria De La Fayette
- Maria Konopnicka
- Marija Konopnicka
- Max Dauthendey
- Max Elskamp
- Michaił Bułhakow
- Michał Bałucki
- Miguel de Cervantes Saavedra
- nieznany
- Pedro Calderón de la Barca
- René Descartes
- Rudolf G. Binding
- Rudyard Kipling
- Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort
- Seweryn Goszczyński
- Stanisław Brzozowski
- Stanisław Korab-Brzozowski
- Stefan George
- Stefan Grabiński
- Tadeusz Boy-Żeleński
- Tadeusz Dołęga-Mostowicz
- Theodor Däubler
- Théodore de Banville
- Tristan Derème
- Wiktor Gomulicki
- Wiktoras Gomulickis
- Wincenty Korab-Brzozowski
- Władysław Anczyc
- Zygmunt Gloger


Polecamy:

Herman i Dorota
Jak skończyć z piekłem kobiet?
Zemsta
Włóczęgi
Oj Maluśki, Maluśki
Ach! rzucić sieci zdarte
Komedia ludzka Eugenia Grandet
Do P. Davida, snycerza posągów
Sed non satiata
Córa Albionu

Taxi bagażowe kraków
kostka granitowa
Przeprowadzki Kraków
Mapa przeprowadzek
Mapa wylewek
Fotowoltaika Rzeszów
Best Przeprowadzki




www.mmlek.eu
© 2015 Zbiór książek.