Ponoć czytanie to najwspanialsza rzecz jaką można wykonywać w celu uspokojenia własnej duszy
Strona głowna

Lektury alfabetycznie:
A(11)
B(18)
C(19)
D(47)
E(6)
F(4)
G(6)
H(9)
I(7)
J(14)
K(28)
L(15)
Ł(2)
M(34)
N(12)
O(21)
P(66)
R(11)
S(24)
Ś(14)
T(10)
U(7)
W(38)
Z(27)
Ź(1)
Ż(7)

Tytuł: Kiwony
Autor: Tadeusz Dołęga-Mostowicz

napadu, prawdopodobnie ludzkość żyłaby w stanie zupełnie nieucywilizowanym. — Wątpię — powiedziała po namyśle — raczej mniemam, że wytworzyłaby inną cywilizację. Jakąś z dzisiejszego punktu widzenia również irracjonalną, jak i nasza byłaby niedorzeczną z tamtego. Czy pan jest humanistą, czy przyrodnikiem? — Humanistą, proszę pani. — Wolę humanistów, przepraszam, wolę ich typ umysłowości. Intelekty ukonstytuowane na apodyktycznościach przyrodoznawstwa z konieczności ulegają ograniczeniu. — Czy… pani jest zwolenniczką mistycyzmu? — zaryzykował Józef. — Bynajmniej. W ogóle jedyna rzecz, jakiej obecnie jestem zwolenniczką, to powierzchowność Buby. Nie znaczy to, oczywiście, bym miała trwać przy tym upodobaniu. Uśmiechnęła się doń blado i nieobowiązująco. — Przepraszam pana, zdaje się, że ktoś przyszedł. Wstała i wyszła, zostawiając go samego. Siedział potulnie, przypuszczając, że zaraz wróci, lecz minęło pięć minut, dziesięć… Gwar w przyległym pokoju umilkł i zaległa cisza. Józef dyskretnie zajrzał tam: — nikogo nie było. — Dziwny dom — powiedział półgłosem. Przeszedł aż do przedpokoju. Spora liczba palt i kapeluszy przekonała go, że goście nie wynieśli się. Po prostu zapomniano o nim! — Też gościnność! — Był dotknięty i postanowił sobie, że więcej się tu nie pokaże. Odszukał swój kapelusz i rękawiczki i właśnie w chwili, gdy zabrał się do otwierania wielce skomplikowanych zamków przy drzwiach wejściowych, usłyszał za sobą śmiech i szybki tupot. Obejrzał się jeszcze bardziej zdziwiony i zobaczył biegnącą wprost na niego ładniutką pokojówkę: — Mój Boże — zaszczebiotała wesoło — zapomnieliśmy o panu! Mruknął coś niewyraźnego i cofnął z klamki rękę jak oparzony, gdyż ta dziewczyna położyła na niej swoją. — Ale pan nie gniewa się? — mizdrzyła się doń z całą bezczelnością. — Nie — bąknął — ale ja śpieszę… Sięgnął do kieszeni, chcąc dać jej napiwek, lecz wygląd tej dziwnej pokojówki onieśmielał go i pobrzęczawszy drobnymi w kieszeni kamizelki, wyjął rękę. Ona stała tak blisko, że było to już wręcz nieprzyzwoite, a cofnąć się nie mógł, gdyż w ciasnej framudze drzwi nie było na to miejsca. — Jak się to otwiera? — zapytał, czerwieniąc się. — Wie pan — patrzyła mu z kokieterią w oczy — że pan mi się podoba. — Bardzo mi przyjemnie, ale… — Niech pan do nas przychodzi częściej. — O… owszem, możliwe — powiedział, do reszty zdetonowany i pomyślał, że nie wróci tu za żadne skarby i że to jest okropne, gdy pokojówka wygląda jak panna z dobrego domu, a zachowuje się jak kokotka. Wprost nie wiadomo, co w takim wypadku czynić. — A nie miał pan laski? — pytała, wciąż trzymając rękę na klamce. — Nie. — No to do widzenia… — pomału zaczęła otwierać drzwi — do widzenia. Podoba mi się pan i może pocałowałabym pana na pożegnanie, gdyby pan nie był taki nieśmiały. Zaśmiał się nieszczerze. — Mówię prawdę — zapewniła go — no, ale powetujemy to sobie innym razem. Do widzenia. Uchyliła drzwi i skinęła mu główką z miną łaskawej księżniczki. Domaszko był zły, ubawiony, zaintrygowany — w ogóle zdezorientowany. Cieszyło

Czytaj dalej: 1 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 |


Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych

dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych

sprawozdawczość finansowa ngo

podatki w ngo

koszty działalności ngo

rozliczanie projektów unijnych

vat w ngo

prowadzenie ksiąg w ngo

obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych

ngo do kontroli

kpir w ngo

fundusze w ngo

dokumentacja w ngo

wynagrodzenia w ngo

audyt w ngo


Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek.
Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt.
Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych.


Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki!

W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów:
Anatole le Braz, Frances Hodgson Burnett, Hans Christian Andersen, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, Honore de Balzac, Zygmunt Gloger, Anatol France, Eurypides, Théodore de Banville, Anton Czechow, Stefan George, Gustave Kahn, Casimir Delavigne, Fryderyk Hebbel, Max Dauthendey, Maria Konopnicka, Léon Deubel, Józef Czechowicz, Jean-Marc Bernard, Dōgen Kigen, Alter Kacyzne, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Joseph Conrad, Louis le Cardonnel, Björnstjerne Björnson, Francis Jammes, Andrzej Frycz Modrzewski, Hugo von Hofmannsthal, Maria De La Fayette, Michał Bałucki, Maria Dąbrowska, Jacob i Wilhelm Grimm, Konstanty Gaszyński, Daniel Defoe, Aleksander Brückner, Charles Baudlaire, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Louis Gallet, Alojzy Feliński, Antonina Domańska, Wiktor Gomulicki, Bolesław Prus, Rudolf G. Binding, Klemensas Junoša, Tristan Derème, Julius Hart, Stanisław Korab-Brzozowski, Miguel de Cervantes Saavedra, Pedro Calderón de la Barca, Charles Baudelaire, nieznany, brak, Henry Bataille, Denis Diderot, Tadeusz Boy-Żeleński, Jan Kasprowicz, René Descartes, Anatole France, Homer, Wincenty Korab-Brzozowski, Aloysius Bertrand, George Gordon Byron, Max Elskamp, Charles Guérin, Deotyma, Alfred Jarry, Fryderyk Hölderlin, Stefan Grabiński, Marceline Desbordes-Valmore, Franciszek Karpiński, Władysław Anczyc, Theodor Däubler, Rudyard Kipling, Antoni Czechow, Adam Asnyk, Charles Cros, Aleksander Dumas, Stanisław Brzozowski, Seweryn Goszczyński, Guillaume Apollinaire, Joachim Gasquet, Marija Konopnicka, Fagus, Michaił Bułhakow, Liudvika Didžiulienė-Žmona, , Wiktoras Gomulickis, Aleksander Fredro, E. T. A. Hoffmann, Johann Wolfgang von Goethe, Karl Gjellerup, James Oliver Curwood,
Spis autorów:

-
- Adam Asnyk
- Aleksander Brückner
- Aleksander Dumas
- Aleksander Fredro
- Alfred Jarry
- Alojzy Feliński
- Aloysius Bertrand
- Alter Kacyzne
- Anatol France
- Anatole France
- Anatole le Braz
- Andrzej Frycz Modrzewski
- Anton Czechow
- Antoni Czechow
- Antonina Domańska
- Björnstjerne Björnson
- Bolesław Prus
- brak
- Casimir Delavigne
- Charles Baudelaire
- Charles Baudlaire
- Charles Cros
- Charles Guérin
- Dōgen Kigen
- Daniel Defoe
- Denis Diderot
- Deotyma
- E. T. A. Hoffmann
- Eurypides
- Fagus
- Frances Hodgson Burnett
- Francis Jammes
- Franciszek Karpiński
- Fryderyk Hebbel
- Fryderyk Hölderlin
- George Gordon Byron
- Guillaume Apollinaire
- Gustave Kahn
- Hans Christian Andersen
- Henry Bataille
- Homer
- Honore de Balzac
- Hugo von Hofmannsthal
- Jacob i Wilhelm Grimm
- James Oliver Curwood
- Jan Kasprowicz
- Jean-Marc Bernard
- Joachim Gasquet
- Johann Wolfgang von Goethe
- Joseph Conrad
- Józef Czechowicz
- Julius Hart
- Karl Gjellerup
- Klemensas Junoša
- Klementyna z Tańskich Hoffmanowa
- Konstanty Gaszyński
- Léon Deubel
- Liudvika Didžiulienė-Žmona
- Louis Gallet
- Louis le Cardonnel
- Marceline Desbordes-Valmore
- Maria Dąbrowska
- Maria De La Fayette
- Maria Konopnicka
- Marija Konopnicka
- Max Dauthendey
- Max Elskamp
- Michaił Bułhakow
- Michał Bałucki
- Miguel de Cervantes Saavedra
- nieznany
- Pedro Calderón de la Barca
- René Descartes
- Rudolf G. Binding
- Rudyard Kipling
- Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort
- Seweryn Goszczyński
- Stanisław Brzozowski
- Stanisław Korab-Brzozowski
- Stefan George
- Stefan Grabiński
- Tadeusz Boy-Żeleński
- Tadeusz Dołęga-Mostowicz
- Theodor Däubler
- Théodore de Banville
- Tristan Derème
- Wiktor Gomulicki
- Wiktoras Gomulickis
- Wincenty Korab-Brzozowski
- Władysław Anczyc
- Zygmunt Gloger


Polecamy:

Motylek
zaułek
Blask księżyca
w pejzażu
Czerwone buciki
Historia żółtej ciżemki
Pod starą wierzbą
Śmierć nędzarzy
Trzaska i Zbroja
Poglądy księdza Hieronima Coignarda

kostka granitowa
Przeprowadzki Kraków
Montaż i instalacja ogrodzeń
Otoczenie ogrodzenia
itever
bestrolety fanpage
bdb-biuro.eu




www.mmlek.eu
© 2015 Zbiór książek.