Ponoć czytanie to najwspanialsza rzecz jaką można wykonywać w celu uspokojenia własnej duszy
Strona głowna

Lektury alfabetycznie:
A(11)
B(18)
C(19)
D(47)
E(6)
F(4)
G(6)
H(9)
I(7)
J(14)
K(28)
L(15)
Ł(2)
M(34)
N(12)
O(21)
P(66)
R(11)
S(24)
Ś(14)
T(10)
U(7)
W(38)
Z(27)
Ź(1)
Ż(7)

Tytuł: Kiwony
Autor: Tadeusz Dołęga-Mostowicz

głową, skierowała się do drzwi. Tu odwróciła się i omdlewającym głosem oświadczyła: — Pana Domaszkę i ciebie, oczywiście, zobaczę dziś wieczorem u mnie. Ósma piętnaście. Do widzenia. Swojski przeczekał chwilę i zrobił do Józefa „oko”: — Najlepszy sposób! — A jeżeli to nie epilepsja? — Ach, mniejsza o to. Basia… Pani Barbara już jutro o tym zapomni. — W każdym razie, na wypadek zdemaskowania tej intrygi — zaznaczył Józef — będzie pan musiał winę wziąć na siebie. Swojski ze śmiechem przyrzekł, zapewniając, że pani Krotyszowa i tak do niczego wagi nie przywiązuje. Gdy Józef zabierał się do odejścia, Swojski prosił go jeszcze, by nie spóźnił się na Stare Miasto i by usprawiedliwił spóźnienie Swojskiego jakąkolwiek konferencją. Resztę dnia Józef spędził bezczynnie, jeżeli nie liczyć listu do Lusi. List ten przerabiał czterokrotnie, a przepisywał sześć razy, póki nie wydał się mu tak pięknym, jak na to zasługiwała osoba adresatki. — Co jak co, ale styl mam bez zarzutu — stwierdził z uznaniem, zaklejając kopertę. — A styl to człowiek… Sam zaniósł list na pocztę główną, a że miał jeszcze dość czasu, poszedł na Stare Miasto pieszo. — A! Witamy, witamy! — figlarnie zawołała ta dziwna pokojówka, otwierając mu drzwi. — Dzień dobry, czy zastałem panią? — Naturalnie, przecież oczekiwałyśmy. Wzięła jego kapelusz, laskę i rękawiczki, przyjrzała się tym ostatnim i powiedziała: — Pan ma bardzo małą rękę, prawie taką jak ja, o! Bez najmniejszego zażenowania podniosła jego rękę i przyłożyła do swojej. „Jakie ona ma wypielęgnowane ręce” — pomyślał, czując miękkość i gładkość ciepłej dłoni. — No, chodźmy — zaśmiała się — pani Barbara poleciła mi bawić pana, póki nie skończy toalety. Chodźmy. Pociągnęła go za rękę aż do wschodniego pokoju. — Proszę siadać — wskazała mu swobodnym ruchem sofę. — Dziękuję — bąknął. — Może papierosa? — podała mu otwarte pudło z czerwonej laki. — Hm… dziękuję. — Lubię, gdy mężczyzna pali, ale sama nie palę. Stała tuż przed nim, stanowczo zbyt blisko, wobec czego odsunął się. To ją widocznie ubawiło, bo znowu się roześmiała i pochylając się ku niemu, powiedziała: — Podoba mi się pan. Przepadam za nieśmiałymi mężczyznami. — Skądże to panienka wnosi, że jestem nieśmiały — wrzasnął prawie opryskliwie. — To znaczyłoby, że się panu nie podobam? — Bajki! — Panienka jest bardzo pewna siebie. — O tak. Jestem ładna, ślicznie zbudowana, miła, inteligentna. No, niech pan zaprzeczy! — Nie mam zamiaru przeczyć, ani potwierdzać — powiedział poirytowanym tonem. — Widzi pan, że pan jest nieśmiały, i to mi głównie w panu się podoba. Właściwie mówiąc — westchnęła — powinnam była urodzić się chłopcem. Lubię zdobywać. Pani Barbara twierdzi, że jestem agresywna. — To może za słabe określenie — mruknął. — Więc? Bezczelna? Józef milczał. — Ach tak? No, niech pan na mnie tylko spojrzy, czy można o takiej uroczej dziewczynie powiedzieć, że jest bezczelna? Złożyła ręce zbliżając się ku niemu tak, że spotkał jej oczy o kilka cali od swoich, a usta tak blisko, że

Czytaj dalej: 1 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 |


Podstawy księgowości w organizacjach pozarządowych

dotacje i darowizny w organizacjach pozarządowych

sprawozdawczość finansowa ngo

podatki w ngo

koszty działalności ngo

rozliczanie projektów unijnych

vat w ngo

prowadzenie ksiąg w ngo

obowiązki księgowe w organizacjach charytatywnych

ngo do kontroli

kpir w ngo

fundusze w ngo

dokumentacja w ngo

wynagrodzenia w ngo

audyt w ngo


Niestety dzisiaj bardzo mało osób jest, które czytają książki w tradycyjnej oprawie. Część czytelników skierowała swoje oczy w stronę książek elektronicznych. Prawdziwi czytelnicy powiadają, że książka musi posiadać duszę, a duszę może posiadać tylko książka wydana w tradycyjny sposób. Są też tacy, którzy zwyczajnie nie lubią czytać elektronicznych książek.
Bez względu na to kto jaką wersję książki czyta to na uznanie zaśługuje samo czytanie. Otóż dzięki przeczytaniu dużej ilości książek, nasz zasób słowny stale się rozwija. Potrafimy ładniej mówić oraz pisać. Z pewnością niejeden z Was w podstawówce spotkał się ze stwierdzeniem polonistki, która utrzymywała że czytanie książek wpływa na mniejszą liczbę błędą popełnianych na kartkówkach. To niewątpliwie jest fakt.
Na naszej stronie internetowej znajdziecie Państwo głównie książki, które są uznane za lektury szkolne. Nie rozgraniczamy katalogu na lektury gimnazjalne, z podstawówki czy liceum. Prawie wszystkie umieszczone są w jednym miejscu i posegregowane autorami i tytułami. Kiedy ktoś będzie potrzebować zajrzeć do wybranej lektury wystarczy że odszuka jej na stronie kliknie w dany tytuł i będzie mógł swobodnie czytać. W swojej bazie posiadamy, zarówno krótkie utwory jak i te należące do najdłuższych.


Szczególnie polecamy dzieła Adama Asnyka świetnego poety i dramatopisarza, który brał udział w powstaniu w 1863 roku, po którym w najbliższych latach osiadł na dobre w Krakowie. Adama Asnyka można śmiało nazwać najznamienitszym poetom swojej epoki. Jego twórczość przekazywała nastroje, które panowały podczas powstania i za raz po nim. Były również wyrazem nadziei i oczekiwania na lepsze nadchodzące czasy, które autor określał mianem zmartwychwstania. Pamiętajcie warto czytać książki!

W swoich zbiorach posiadamy dzieła następujących autorów:
Gustave Kahn, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Louis le Cardonnel, Théodore de Banville, nieznany, George Gordon Byron, Miguel de Cervantes Saavedra, Karl Gjellerup, Anton Czechow, Liudvika Didžiulienė-Žmona, Björnstjerne Björnson, Anatole France, brak, Pedro Calderón de la Barca, Louis Gallet, Tristan Derème, Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort, Aleksander Brückner, Joachim Gasquet, Maria De La Fayette, Seweryn Goszczyński, Władysław Anczyc, Stanisław Brzozowski, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Honore de Balzac, Rudyard Kipling, Antonina Domańska, Józef Czechowicz, Aleksander Fredro, Max Dauthendey, Marceline Desbordes-Valmore, Antoni Czechow, Julius Hart, Eurypides, Charles Guérin, Jean-Marc Bernard, Frances Hodgson Burnett, Fryderyk Hölderlin, Stanisław Korab-Brzozowski, Charles Baudlaire, Franciszek Karpiński, Theodor Däubler, Charles Cros, René Descartes, Stefan George, Max Elskamp, Joseph Conrad, Fryderyk Hebbel, Deotyma, Wincenty Korab-Brzozowski, Rudolf G. Binding, Tadeusz Boy-Żeleński, Stefan Grabiński, Andrzej Frycz Modrzewski, Michaił Bułhakow, Aleksander Dumas, Marija Konopnicka, Wiktor Gomulicki, Léon Deubel, Konstanty Gaszyński, Adam Asnyk, Henry Bataille, Zygmunt Gloger, Hugo von Hofmannsthal, Johann Wolfgang von Goethe, Bolesław Prus, Jan Kasprowicz, E. T. A. Hoffmann, Maria Dąbrowska, Alter Kacyzne, Denis Diderot, Fagus, Daniel Defoe, Homer, Anatole le Braz, Anatol France, Aloysius Bertrand, Hans Christian Andersen, Wiktoras Gomulickis, Francis Jammes, Guillaume Apollinaire, Alfred Jarry, James Oliver Curwood, Charles Baudelaire, Jacob i Wilhelm Grimm, Casimir Delavigne, Maria Konopnicka, , Michał Bałucki, Alojzy Feliński, Klemensas Junoša, Dōgen Kigen,
Spis autorów:

-
- Adam Asnyk
- Aleksander Brückner
- Aleksander Dumas
- Aleksander Fredro
- Alfred Jarry
- Alojzy Feliński
- Aloysius Bertrand
- Alter Kacyzne
- Anatol France
- Anatole France
- Anatole le Braz
- Andrzej Frycz Modrzewski
- Anton Czechow
- Antoni Czechow
- Antonina Domańska
- Björnstjerne Björnson
- Bolesław Prus
- brak
- Casimir Delavigne
- Charles Baudelaire
- Charles Baudlaire
- Charles Cros
- Charles Guérin
- Dōgen Kigen
- Daniel Defoe
- Denis Diderot
- Deotyma
- E. T. A. Hoffmann
- Eurypides
- Fagus
- Frances Hodgson Burnett
- Francis Jammes
- Franciszek Karpiński
- Fryderyk Hebbel
- Fryderyk Hölderlin
- George Gordon Byron
- Guillaume Apollinaire
- Gustave Kahn
- Hans Christian Andersen
- Henry Bataille
- Homer
- Honore de Balzac
- Hugo von Hofmannsthal
- Jacob i Wilhelm Grimm
- James Oliver Curwood
- Jan Kasprowicz
- Jean-Marc Bernard
- Joachim Gasquet
- Johann Wolfgang von Goethe
- Joseph Conrad
- Józef Czechowicz
- Julius Hart
- Karl Gjellerup
- Klemensas Junoša
- Klementyna z Tańskich Hoffmanowa
- Konstanty Gaszyński
- Léon Deubel
- Liudvika Didžiulienė-Žmona
- Louis Gallet
- Louis le Cardonnel
- Marceline Desbordes-Valmore
- Maria Dąbrowska
- Maria De La Fayette
- Maria Konopnicka
- Marija Konopnicka
- Max Dauthendey
- Max Elskamp
- Michaił Bułhakow
- Michał Bałucki
- Miguel de Cervantes Saavedra
- nieznany
- Pedro Calderón de la Barca
- René Descartes
- Rudolf G. Binding
- Rudyard Kipling
- Sébastien-Roch Nicolas de Chamfort
- Seweryn Goszczyński
- Stanisław Brzozowski
- Stanisław Korab-Brzozowski
- Stefan George
- Stefan Grabiński
- Tadeusz Boy-Żeleński
- Tadeusz Dołęga-Mostowicz
- Theodor Däubler
- Théodore de Banville
- Tristan Derème
- Wiktor Gomulicki
- Wiktoras Gomulickis
- Wincenty Korab-Brzozowski
- Władysław Anczyc
- Zygmunt Gloger


Polecamy:

Pieśń jesienna
Półkula w lokach
Komedia ludzka Jaszczur
Druga księga dżungli
Gdy się Chrystus rodzi
Sen
Wszechwiedzący doktór
Reineke-Lis
Dama Kameliowa Dramat w 5 aktach
Wincenty Korab-Brzozowski

kostka granitowa
Przeprowadzki Kraków
Montaż i instalacja ogrodzeń
Otoczenie ogrodzenia
itever
bestrolety fanpage
bdb-biuro.com




www.mmlek.eu
© 2015 Zbiór książek.